Odpowiedzi. Robić jak najwięcej rzeczy, które sprawią, że nawet nie pomyślisz o myśleniu o tym :). Np. czytać książkę, wybrać się gdzieś z kimś, robić coś ciekawego, co Cię całkowicie pochłonie ;>. Nie myśl o tym o czym nie chcesz myśleć, ale też nie myśl o nie myśleniu o tej rzeczy, albo zrób mózgowi jakoś "na
Zapnij pasy, wyciągnij notatnik i zaplanuj sobie w tym roku zmiany! Dość lenistwa! Oto kilka słów o tym, jak przestać być ofiarą losu. Dlaczego? Ponieważ czas wziąć sprawy w swoje ręce. Jesteś odpowiedzialna za swoje życie i dla swojego dobra, lepiej, żebyś to w końcu dostrzegła. Choć to wygodnie myśleć, że decyzja należy do partnera, do pracodawcy czy do dziecka – mam nadzieję, że zainspiruję Cię i zaczniesz myśleć i działać samodzielnie. Tylko wtedy poczujesz się wolna i odnajdziesz swoją sprawczość. A uwierz mi – jest to jedno z najmilszych uczuć w życiu. + Wciąż patrzysz z zazdrością na inne osoby myśląc, że mają lepiej od Ciebie? + Całe Twoje życie kręci się wokół potrzeb innych i czujesz, że nikt o Tobie nie pamięta? + Czujesz, że utknęłaś w miejscu, ale w sumie i tak nigdy nic Ci się nie udaje + Źle Ci samej ze sobą, ale nie wiesz, jak z tego wyjść? Obok nas są osoby, które tkwią w roli ofiary. Ich życie jest pełne poświęcenia. Zmuszają się do wszystkiego. Wciąż narzekają, że nic nie idzie po ich myśli. Szukają u innych współczucia. Pytają wszystkich, dlaczego ich to spotyka. ,,To’’, czyli zdrada partnera, brak pracy, kłopoty dzieci, złe relacje z rodziną, migrena, wredna nauczycielka syna i wciąż zapełniający się kosz na brudną odzież. A tak w ogóle to mąż za mało zarabia i ma za mało czasu dla rodziny. A ja przecież jestem zajęta domem i dziećmi, padam z nóg. I od dwóch lat nie byliśmy na zagranicznych wakacjach. Ileż można na te Mazury? Czy Ty też uważasz, że takie osoby są bardzo męczące? Ja myślę, że takie osoby są przede wszystkim nieszczęśliwe. Są zamknięte w swojej niemocy i nawet jeśli zdają sobie sprawę z konieczności zmian, często wygrywa poczucie niskiej wartości i brak wiary w swoje możliwości. Chcesz być szczęśliwa? Przestań być ofiarą losu. Pamiętam, że gdy powiedziałam sobie głośno, że chcę być po prostu szczęśliwa, wszystko zaczęło się układać. To było bardzo dziwne uczucie. Jedno zwykłe zdanie, które sprawiło, że poczułam się lekko. Wtedy wymyśliłam jedno z moich ulubionych haseł: chcę być dla siebie planem A. Teraz już wiem, co to było. To było wzięcie w końcu odpowiedzialności za to, co się dzieje. I za to, co dziać się będzie. Do tej pory, a minęło już tyle lat, nie oddałam nikomu steru i jestem sobie za to bardzo wdzięczna. Czuję się dobrze sama ze sobą i wiem, że mogę na siebie liczyć. To był pierwszy krok. Kolejny krok był nieco trudniejszy. Musiałam nauczyć się asertywności. Przez kilka lat musiałam też odnaleźć w sobie wdzięczność za to, co mam. Kilka lat temu założyłam grupę na Facebooku ,,Zaczynam od nowa’’. Historie moich Czytelniczek sprawiały, że miałam ciarki na całym ciele. Moje życie wydawało mi się wtedy takie spokojne i bezstresowe. Powoli układałam sobie w głowie, kim jestem, co tu robię i co mogę jeszcze dobrego zrobić. Bez poczucia, że jestem ofiarą. Bez pielęgnowania w sobie krzywd. Jak przestać być ofiarą losu? Od pozbycia się mentalnej ofiary z Twojej głowy dzielą Cię tylko 4 kroki 1. Weź odpowiedzialność za swoje życie. Bądź ze sobą szczera i zauważ swoje zaniedbania. 2. Popracuj nad asertywnością codziennie mówiąc sobie, że jesteś warta tego, co najlepsze. Zobacz, w jak dobrym miejscu w życiu jesteś. 3. Poczuj wdzięczność. Zastanów się, jakby wyglądało Twoje życie, gdybyś nie miała tego, co Cię teraz otacza. 4. Pomóż komuś. Wysłuchaj, uruchom empatię skierowaną do kogoś, nie tylko do siebie. *** Zmiany leżą na stole, trzeba tylko po nie sięgnąć. Nie spotkałam się jeszcze z historią, gdy zmiana przyszła sama, że człowiek obudził się nagle inny, lepszy. Takie sytuacje się nie zdarzają. Wiem jednak, że świadoma decyzja niesie za sobą świadome zmiany. I one smakują dobrze, szczególnie, gdy okazuje się, że jakość życia się zmienia, relacje stają się jakieś takie głębsze i prawdziwe. Jak przestać być ofiarą losu? Polub siebie i wymagaj od siebie więcej. Nie od innych, od siebie. __ Zdjęcie zrobiła Dominika Litwin
Jak przestać myśleć o wszystkim co straszne ? Na ogół nie boję się potworów, duchów itp. ale dzisiaj z jakichś przyczyn myślę o wszystkim co najstraszniejsze i aż boję się w ogóle wyłączyć światło w pokoju. Cały czas przypominają się mi coraz to gorsze obrazy zjaw. Na dodatek przed chwilą kiedy weszłam do swojego
Autor RE: Jak przestać o niej my¶leć Mirmila Użytkownik Postów: 3 NowyPomógł: 0 Data rejestracji: Dodane dnia 26-05-2014 21:37 A nie lepiej wyrzucić zakalec i popracować nad czym¶ smaczniejszym... Jasne że z cukierni można do¶ć szybko i łatwo dostać substytut... tyle że potem pozostaj± mdło¶ci i zbiera się na wymioty... nie wspominaj±c już o tym że ciężko docenić obiad czekaj±cy w domu na który zwyczjnie nie ma się ochoty, kucharz/rka wkurzony/a, zawiedziony/a. Komu to potrzebne? Chyba tylko skończonemu idiocie Autor RE: Jak przestać o niej my¶leć W¶cibski Go¶ć Nadistota Postów: Bardzo dużo Data rejestracji: Od zawsze Dodane dnia 28-07-2022 19:55 Reklama Góra Autor RE: Jak przestać o niej my¶leć Tiger Użytkownik Postów: 2 NowyPomógł: 0 Data rejestracji: Dodane dnia 26-05-2014 21:53 Yorik A jakie to składniki ? Gdyby taki przypis istniał nikogo z nas by tu nie było ... każdy z nas jest dla siebie kucharzem i to od niego zależy jakie ciasto bedzie jadł ... Cukiernia to najprostsze rozwi±zanie, ale chwilowe, czasem kosztowne i nie obejdzie sie bez konsekwencji po takim ciachu wiec po co sie narażać na nieprzyjemno¶ci - zatrucie cieżko sie leczy Autor RE: Jak przestać o niej my¶leć Yorik Administrator Postów: 3957 Miejscowo¶ć: W-fka Pomógł: 15 Data rejestracji: Dodane dnia 27-05-2014 09:41 Mirmila, .. tyle że potem pozostaj± mdło¶ci i zbiera się na wymioty... nie wspominaj±c już o tym że ciężko docenić obiad czekaj±cy w domu na który zwyczjnie nie ma się ochoty, No wła¶nie; Nawet dziecko wie, że słodkiego nie je się przed daniem głównym; dobre jest na podwieczorek To Emocje s± najlepszym paliwem Życia, ¬le ukierunkowane staj± się Broni± Masowego Rażenia Autor RE: Jak przestać o niej my¶leć Mirmila Użytkownik Postów: 3 NowyPomógł: 0 Data rejestracji: Dodane dnia 27-05-2014 19:59 Yorik czyż deser nie jest integraln± czę¶ci± obiadu? Ale masz rację można go jadać na podwieczorek. Autor RE: Jak przestać o niej my¶leć Yorik Administrator Postów: 3957 Miejscowo¶ć: W-fka Pomógł: 15 Data rejestracji: Dodane dnia 27-05-2014 22:58 Integraln± ? To chyba w przedszkolu No ale co to za deser ? To Emocje s± najlepszym paliwem Życia, ¬le ukierunkowane staj± się Broni± Masowego Rażenia Edytowane przez Yorik dnia 28-05-2014 03:59 Autor RE: Jak przestać o niej my¶leć Deleted_User User deleted! Postów: 0 NowyMiejscowo¶ć: nowhere Pomógł: 0 Data rejestracji: Dodane dnia 28-05-2014 00:15 Dopiero syty Ma apetyty. Jan SztaudyngerThis user has been deleted! Autor RE: Jak przestać o niej my¶leć B40 Administrator Postów: 1380 Miejscowo¶ć: 3City Pomógł: 8 Data rejestracji: Dodane dnia 28-05-2014 02:18 JW dokładnie nic dodać nic uj±ć. Jestem tego przykładem. Yoriku zacytuję: Sprawa jest prosta jak drut. Je¶li komu¶ na kim¶ naprawdę zależy, ma czyst± miło¶ć i jest słaby, to nie dopuszcza do sytuacji z którymi nie będzie mógł sobie poradzić i które mog± całkowicie wymkn±ć się spod kontroli. A teraz co ? bo oszaleje ? błagam, pomóżcie ? A niby jak ? Dokładnie bo to proste. Jeżeli nie masz do¶ć siły nie wchodzisz w żadne tego typu zwi±zki. Porównał bym to do osoby nieumiej±cej pływać a rzucaj±cej się na głębok± wodę. To nie jest kwestia tego czy nurt Ciebie porwie ale czy utoniesz. A prawdopodobieństwo jest duże. Inn± kwesti± jest to że po 3 latach zwi±zku b. krótko szukasz odskoczni (może pod¶wiadomie, ale szukasz). Odno¶nie smakoszy ciastek. Cudowny wypiek może okazać się pięknie udekorowanym ciachem w stylu bajaderka=przegl±d tygodnia. Jak smakowała ¶wieży p±czu¶ nie sprawdzisz. Bo p±czek wybierze tego dla kogo będzie smaczniejszy niż tiramisu, Wiesz czytam to co napisałe¶ i odnoszę wrażenie że szukasz usprawiedliwienia słowa poparcia. Na pewno nie ode mnie. Chcesz nowe ciacho idĽ do innej cukierni a tego już nie dotykaj. Wiesz może kto¶ będzie chciał je zje¶ć a nie maił by ochoty wiedz±c że kto¶ "dotykał" jego wypiek, gorzej zostawił na nim ¶lady. Nie ten jest odważny, kto nie czuje strachu, ale ten, kto potrafi go pokonać Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ. Copyright © 2007-2021 39322 Unikalnych wizyt Powered by PHP-Fusion© 2003-2017 Portal zgadza się na powielanie tre¶ci w innych serwisach, pod warunkiem umieszczenia pod każdym skopiowanym tekstem następuj±cej informacji wraz z linkiem : Tekst pochodzi z portalu
To było chore… ta fascynacja Markiem. Nie mogłam przestać o nim myśleć. Był naprawdę sympatyczny, poza tym poruszył we mnie coś, co – jak sądziłam – dawno umarło. A przynajmniej zapadło w letarg. Myślałam o nim dniami i nocami. Co robi, gdzie jest. Czy je śniadanie przy moim stole, który stał przy oknie.
– Po doświadczeniu zdrady należy dać sobie czas na to, żeby różne uczucia mogły dojść do głosu. Trzeba w spokoju przeżyć cały smutek, rozczarowanie, złość i ból. Dopiero wtedy można zająć się wybaczaniem – mówi psycholog i terapeutka mgr Martyna Figurska z Pracowni Terapii i Rozwoju w Warszawie, która w rozmowie z Hello Zdrowie tłumaczy, jak bycie zdradzonym wpływa na nasze życie i jak się po tym otrząsnąć. Ewa Podsiadły-Natorska: Jak często zgłaszają się do pani osoby po doświadczeniu zdrady? Mgr Martyna Figurska: Zgłaszają się zarówno pary, jak i osoby indywidualne. Bywa również tak, że para trafia do mnie na terapię, a jednocześnie osoby tę parę tworzące uczestniczą w indywidualnej terapii u innego specjalisty. Te związki się rozpadają? Bywa różnie. Po takim doświadczeniu warto zastanowić się, jak tę zdradę rozumieć, to znaczy, z czego ona wynika. Co takiego się dzieje, że do niej doszło? Mamy dwie możliwości. Z jednej strony możemy spojrzeć na zdradę jako na efekt kryzysu w związku. Zdrada jest wówczas efektem wcześniejszego kryzysu w relacji, narastającego i nierozwiązanego. Można wówczas rozumieć zdradę jako sposób na podtrzymanie status quo w relacji. Tam, gdzie konfrontacja jest trudna, bo groziłaby np. rozpadem związku, dochodzi do zaspokojenia niektórych potrzeb na zewnątrz. To powoduje, że na jakiś czas napięcie w parze opada. I w tym sensie zdrada jest stabilizująca dla związku. Domyślam się, że nie należy tego rozumieć na opak, jako że istniałoby przyzwolenie na zdradę. Nie, bo to nie rozwiązuje kryzysu ani trudności, a jedynie stabilizuje to, co jest i pozwala parze przetrwać. Oczywiście to nie jest strategia na zawsze, tylko działanie na krótką metę. Zdrada nie przynosi korzyści w dosłownym rozumieniu. Nie rozwiązuje kryzysu ani trudności, a jedynie stabilizuje relację. Poza tym gdybyśmy popatrzyli na zdradę nie tylko z punktu widzenia relacji, ale również osoby indywidualnej, to zdrada może być przejawem słabego hamowania impulsów i wtedy niekoniecznie musi być skutkiem długotrwale narastającego kryzysu. Jak doświadczenie zdrady wpływa na dalsze życie osoby zdradzonej, jaki zostawia ślad? Niezależnie od motywu, z powodu którego dochodzi do zdrady, jest to doświadczenie bolesne i może być rujnujące – zarówno osobiście, jak i dla pary. Wiąże się z koniecznością przeformułowania dotychczasowych reguł, które były w relacji. Każdy z nas będzie zdradę przeżywał inaczej. Dla jednej osoby może to oznaczać powtórzenie jakiegoś przekonania, np. że ludzie krzywdzą albo że jestem do niczego i że zawsze mi się coś takiego przytrafia. Inni mogą uznać, że to było coś bardzo bolesnego, trudnego, ale jednocześnie jednostkowego i incydentalnego. Nie musi to dla nich oznaczać, że będzie im się to przytrafiało zawsze. Czasami zdarza się, że wchodząc w związek, mamy nadzieję, że będzie on lepszy niż relacja rodziców. Wówczas własne małżeństwo, jego jakość, staje się lekarstwem, antidotum na bolesną przeszłość, jaką było uczestniczenie w nieudanej relacji pomiędzy rodzicami. Własny udany związek staje się wyznacznikiem życiowego sukcesu. Zdrada utrwala kompleksy, brak pewności siebie? Jeśli ktoś jest niepewny swojej wartości, nie najlepiej o sobie myśli, to zdrada tylko potwierdza jego mniemanie o sobie. To są osoby, które uważają, że muszą być jakieś, by mogły zasłużyć na to, aby ktoś chciał z nimi być. Dla nich zdrada jest druzgocąca, bo pokazuje im niejako, że nie zasługują na udany związek, są niewystarczająco dobre. Zdrada podkopuje zaufanie do innych ludzi i wzmaga lęk przed zranieniem. Może pojawić się lęk przed bliskością, również seksualną. Możliwe jest także, że osoba zdradzona będzie nieustannie szukała potwierdzenia swojej wartości i atrakcyjności. Będzie stale sprawdzać, czy inne osoby chcą z nią być. Może to robić także przez zachowania seksualne, np. często zmieniając partnerów. Czy wybaczenie zdrady pomaga? Warto przebaczyć zdradę? Pewnie warto, ale najpierw trzeba się zastanowić, jak to zrobić. Stanowczo odradzałabym myślenie w kategoriach, że trzeba, że powinno się to zrobić. Takie myślenie prowadzi do próby szybkiego zamknięcia sprawy, tymczasem to nie jest sprawa, którą powinno się szybko zamknąć. Po doświadczeniu zdrady należy dać sobie czas na to, żeby różne uczucia mogły dojść do głosu. Trzeba w spokoju przeżyć cały smutek, rozczarowanie, złość i ból. Dopiero wtedy, gdy doświadczy się tych uczuć i się je przepracuje, poukłada, można zająć się wybaczaniem. Nie wcześniej. Spotkania z tymi uczuciami są bolesne i ludzie stosują różne techniki, by je w sobie zagłuszyć. Prędkie czy pochopne wybaczanie może wiązać się z przekonaniem, że jak szybko wybaczę, to szybko zapomnę i sprawa będzie zamknięta. Tymczasem to jest proces, który trwa. Podobnym zachowaniem jest chęć szybkiego wejścia w nowy związek, jeśli poprzedni rozpadł się z powodu zdrady. Próba prędkiego „zapomnienia” tego doświadczenia i zaprzeczanie cierpieniu nie przynoszą efektu. Tak naprawdę to niczego nie rozwiązuje. Uczucia nie zostają przepracowane, a jedynie stłumione. Martyna Figurska. Zdj: archiwum prywatne Czym to grozi? Rezultatem takiego działania jest to, że tracimy kontakt ze swoimi uczuciami, czyli przestajemy rozumieć samych siebie. Takie osoby nie będą mogły zrozumieć, co się z nimi dzieje, nie będą mogły prawidłowo odczytać swoich potrzeb i odpowiednio na nie zareagować czy je zaspokoić. Ich uczucia zaczynają żyć własnym życiem i mogą się ujawniać w niekontrolowany sposób, np. w postaci chorób somatycznych (takich jak choroby żołądka, zawały serca), ale również w niekontrolowanych reakcjach emocjonalnych. Nagle zaczynamy czuć coś, czego nie rozumiemy. Zachowywać się w zdumiewający albo nieadekwatny do sytuacji sposób. Reagujemy nadmiernie, z większą siłą niż sytuacja by to uzasadniała. Można powiedzieć, że uczucia wyskakują jak korek z czajnika. Czy my sami możemy nad tym zapanować i samodzielnie przejść przez ten proces, czy jednak wskazana jest terapia i pomoc specjalisty? Jeśli mamy wystarczające zaplecze, jesteśmy blisko własnych uczuć, to ekspert nie musi być niezbędny. Czasem wystarczą mądrzy bliscy ludzie, którzy będą gotowi nas wysłuchać, wesprzeć, być przy nas w cierpieniu, a przy tym nie będą nas popędzać. Wtedy ze zdradą jesteśmy w stanie poradzić sobie sami. Jeśli jednak poziom cierpienia okazuje się dla nas za wysoki, trudny do wytrzymania albo gdy mamy poczucie, że to już tak długo trwa i nic się nie zmienia, ciągle jest nam ciężko i widzimy, że nie dajemy sobie rady, to warto zgłosić się po pomoc do psychologa lub psychiatry, żeby sprawdzić, co się z nami dzieje i na ile jest to bezpośrednio skutkiem zdrady, a na ile również wcześniejszych trudnych doświadczeń, które z powodu zdrady doszły do głosu. Czy doświadczenie zdrady to zadra, która zostaje w nas na zawsze? To jest doświadczenie, które będzie z nami do końca życia, tak jak wszystkie inne nasze doświadczenia życiowe. W tym sensie doświadczenie zdrady zostaje w nas na zawsze. Pytanie jednak, jak ono będzie funkcjonować: czy jako nieprzeżyta trauma, która będzie stale o sobie przypominać, wywołując reakcje emocjonalne, czy też będzie jednym z wielu doświadczeń życiowych – przykrych, trudnych, ale takich, które są już domknięte, z których wyciągnęło się wnioski, poukładało się je i które nie zatrzymują możliwości rozwoju osobistego. Wróćmy do związków. Relacja po doświadczeniu zdrady się zmienia, ale czy te związki mogą być szczęśliwe pomimo tego, co się stało? Zdrada nie musi kłaść się cieniem na całym dalszym życiu, ale pod pewnymi warunkami. Przede wszystkim para musi zrewidować to, co w relacji działo się dotychczas. Wracamy do pytania o to, jak rozumieć zdradę w związku. Jeśli potraktujemy ją jako efekt narastającego kryzysu, który nie został rozwiązany, czy jako nieumiejętność dostosowania się pary do kolejnych etapów życiowych i przeformułowania celów oraz zasad w związku, to pomocne jest wówczas przyjrzenie się obecnym potrzebom, celom życiowym, oczekiwaniom od siebie nawzajem, jakości więzi i łączącym nas uczuciom. Chodzi o znalezienie odpowiedzi na pytanie, kim dla siebie jesteśmy, kim chcemy być w relacji, jak ta relacja ma wyglądać. Wprowadzenie zmian może zapewnić parze dalsze szczęśliwe życie. Wymaga to jednak pracy. Wtedy terapia może się okazać bardzo pomocna. A czy zdarza się sytuacja odwrotna, gdy para po doświadczeniu zdrady chce ją przepracować, a okazuje się, że nie może być już razem? Może się tak zdarzyć, zwłaszcza gdy te pary zobaczą ponownie, kim dla siebie są i okaże się, że nie są dla siebie już tymi partnerami, którymi byli na początku, bo na tym etapie życia potrzebują kogoś innego – z innymi celami, ambicjami, potrzebami. Wtedy często dochodzi do rozstania. Zdrada bywa też tak rujnująca, że osoba zdradzona nie jest gotowa na wprowadzenie zmian. A gdy zmiany nie są możliwe, związek się rozpada, bo nie może się dalej rozwijać. Czy można porównać, kto znosi zdradę ciężej: kobieta czy mężczyzna? To, jak przeżywamy i radzimy sobie ze zdradą, może być niezależne od płci i ma związek z naszymi wcześniejszymi doświadczeniami – z tym, jak radzimy sobie z własnymi uczuciami, jakie mamy poczucie własnej wartości. Istnieje jednak przekaz kulturowy, który większe przyzwolenie na okazywanie cierpienia daje kobietom. Od mężczyzn oczekujemy, że będą twardzi. Oni znacznie mniej mogą sobie pozwolić na okazanie bólu. Bycie zdradzonym dla mężczyzny to wstyd. Mówi się, że zostaje rogaczem. Może być więc mu trudniej przepracować to doświadczenie, bo uczucia z nim związane są mniej jawne. Zdradzona kobieta natomiast spotyka się ze współczuciem. Pociesza się ją, koi jej złamane serce. Pod tym względem kobietom po doświadczeniu zdrady jest łatwiej. Dla mężczyzny to jest atak na jego ego. Rodzi przekonanie, że nie jest się prawdziwym mężczyzną, szczególnie jeśli on został wychowany w kulcie macho. Czy istnieją uniwersalne rady dla osób zdradzonych – oprócz tego, że trzeba dać sobie czas i niczego nie przyśpieszać? Warto, by osoba zdradzona zastanowiła się, jak to się stało, że pozwoliła się zdradzić. Nie po to, by ją obwiniać czy przerzucać na nią odpowiedzialność za to, co się stało, ale być może jest coś, czego nie wzięła pod uwagę. Może była mało czujna, czegoś nie zauważyła, np. nadchodzącego kryzysu. Może była niewystarczająco uważna w doborze partnera, wiążąc się z kimś, o kim wiedziała, że robił już takie rzeczy, a mimo to zdecydowała się z nim być. Taka osoba powinna się zastanowić, co następnym razem mogłaby zrobić inaczej, żeby podobne doświadczenie w jej życiu już się nie pojawiło. Zdrada powinna zmusić do autorefleksji. Ale zdradzający też ma za zadanie zastanowić się, co takiego się z nim stało, że to zrobił. Czego mu brakowało, co nim kierowało, czemu nie zdecydował się na rozmowę z partnerem? Pomówmy jeszcze o niewiernych. Dlaczego niektóre osoby zdradzają seryjnie? Wchodzą w kolejne związki, nie potrafiąc dochować wierności. Takie osoby mogą mieć problem z utrzymaniem bliskości. Bliskość jest dla nich zagrażająca, trudna, powoduje lęk. Mogą być to wzorce relacji wyniesione z okresu dzieciństwa i dorastania, na bazie własnych doświadczeń lub na podstawie obserwacji związku rodziców. Mogą mieć wówczas większą trudność w tworzeniu trwałych, długoterminowych związków. Jak więc zdrada wpływa na życie osoby zdradzającej? Czy też zostawia ślad? Tak, ale również w tym przypadku pytanie brzmi: jaki? Bardzo często osoby zdradzające mogą doświadczyć poczucia winy, wyrzutów sumienia, rozdźwięku pomiędzy wartościami, które wyznają a swoim zachowaniem. Żeby poradzić sobie ze swoim wewnętrznym konfliktem, mogą szukać uzasadnienia dla tego, co zrobiły. Zdrada boli, niezależnie od tego, z jakich jesteśmy domów czy kultur. Sytuacja zdradzenia jest wbrew temu, co stanowi uniwersalną wartość dla wielu z nas: lojalność, szczerość, wierność. Można zdradzić bez wyrzutów sumienia? To chyba byłby wąski odsetek osób o specyficznej strukturze osobowości. Martyna Figurska – magister psychologii na Uniwersytecie Warszawskim, członek Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. W Pracowni Terapii i Rozwoju w Warszawie zajmuje się terapią indywidualną, małżeńską i rodzinną. Pracuje również w Poradni Leczenia Uzależnień w Szpitalu Wolskim w Warszawie. Zobacz także
Podwójne życie. Jak mam dwóch mężczyzn albo dwie kobiety, to mam wybór. Można sobie myśleć: no dobrze, ty krzyczysz, że źle stawiam kapcie, ale tamten nie krzyczy. Albo: tamta nie lubi gotować, a u drugiej dostanę swoje ukochane kotlety mielone
Zazdrość to nie wyraz troski o partnera, ale też nie sygnał, że źle się dzieje w związku. Jest za to szybkim sposobem na wepchnięcie ukochanego w obce ramiona i zrujnowanie relacji. Zazdrość to nie wyraz troski o partnera, ale też nie sygnał, że źle się dzieje w związku. Jest za to szybkim sposobem na wepchnięcie ukochanego w obce ramiona i zrujnowanie relacji. Czym jest zazdrość Zazdrość to według psychologów uczucie, z którym trzeba nauczyć się żyć. Jest złożonym emocjonalnie stanem frustracji w sytuacji, która może skutkować utratą kogoś lub czegoś, na czym nam zależy. W miłości bywa w umiarkowanym stopniu bodźcem do zdrowej konkurencji i zaangażowania w relację i sygnałem, że nam zależy. Ryzyko pojawienia się zazdrości i uzależnienia od związku bądź ukochanej osoby znacząco wzrasta, gdy partnerzy spędzają ze sobą prawie cały czas na wyłączność i nie wyobrażają sobie odejścia od tej sytuacji. Zazdrość jest istotnym motywem popełnianych przez męską część populacji morderstw, napędza spiralę agresji w małżeństwie. Jak walczyć z zazdrością Aby zazdrość nie rujnowała naszego życia i związku, możemy postarać się ją ograniczyć przy pomocy poniższych sposobów: 1. Porozmawiajmy szczerze z partnerem, bez wyrzutów, oceniania czy oskarżeń. Być może nawet nie podejrzewa, że niewinne smsy o północy do koleżanki z pracy na tematy przygotowywanego na jutro wystąpienia przed szefem wzbudzają w nas takie podejrzenia. 2. Zrezygnujmy z nieustannego kontrolowania, gdzie i z kim jest i co robi i sprawdzania jego telefonu czy maili - jeżeli już traktujemy go jak winnego, będzie mu tylko łatwiej podjąć decyzję o zdradzie, a chętną osobę może spotkać nawet wyrzucając śmieci. Kontrolowanie nie jest wyrazem troski o związek, tylko zwyczajnym niszczeniem go. 3. Sprawdźmy, czy obsesyjnej zazdrości nie wywołują w nas tak naprawdę kobiece spojrzenia i fakt prowokowania twojego mężczyzny. Jeśli jego reakcje nie są nieodpowiednie, to przecież dobrze, że jest wciąż atrakcyjny i zwraca jeszcze czyjąś uwagę. 4. Zwiększmy poczucie własnej wartości poprzez dbanie o atrakcyjność fizyczną, ciekawe tematy do rozmów, znalezienie swojego hobby, które zajmie czas dotychczas przeznaczany na zamartwianie się. Żyjmy swoim życiem. Jeśli wreszcie uwierzymy w siebie i poznamy swą wartość, nasze spojrzenie na związek się odmieni. 5. Przestańmy urządzać awantury z byle powodu i zacznijmy myśleć pozytywnie. Nie dajmy nic po sobie poznać i zaufajmy mu.
Temat: jak zapomniec o zdradzie żony Mogę pisać jak widzę sprawy. Ty możesz korzystać bądź nie z tego co piszę. Masz wolną wolę i zrobisz jak uważasz ale nie masz prawa zabronić wypowiadać mi się w tym temacie. Jeżeli upubliczniasz problem licz się z tym że każdy może napisać co chce.
Jak żyć po zdradzie partnera ?Co powinnaś zrobić, jeżeli zostałaś zdradzona?Czy warto wybaczyć zdradę?Zdrada jest jednym z najczęstszych powodów rozpadów związków. Kiedy partner dopuszcza czegoś takiego bardzo często obwiniamy się i czujemy, że spada nasze poczucie własnej wartości. Proces dochodzenia do siebie po takiej traumie może być długi i ciężki. Jak więc sprawić, aby życie po zdradzie było normalne i mogło cieszyć tak, jak kiedyś? Jak działać aby nie dać się depresji?Co powinnaś zrobić, jeżeli zostałaś zdradzona?Jeżeli padłaś ofiarą zdrady i czujesz, że Twoje życie wywróciło się do góry nogami, to zapewne zastanawiasz się, czy kiedyś jeszcze będzie normalnie? To całkiem prawdopodobne, że odzyskasz w niedługim czasie spokój i stabilizację, jednak zanim to nastąpi warto abyś uświadomiła sobie, że pewne zachowania i czyny jakie możesz podjąć pozwolą Ci szybciej uporać się z tym traumatycznym obwiniaj się za to, co się stało. Nawet jeżeli między Wami od dawna było źle, to nigdy wina nie leży po stronie zdradzonej osoby. Być może uczucie się wypaliło, wygasła namiętność jaka Was łączyła lub po prostu partner okazał się człowiekiem niegodnym zaufania. Ty nie zrobiłaś nic złego i to normalne, że czujesz się upokorzona i skrzywdzona, dlatego odsuń od siebie myśli, że mogłaś w jakikolwiek sposób temu zapobiec i pamiętaj, że człowiek zawsze ma wolną wolę i sam wybiera czy dopuści się zdrady, czy też zmuszaj się do wybaczenia. Jeżeli nie czujesz się gotowa aby wybaczyć partnerowi, to po prostu tego nie rób. To on popełnił błąd i otrzyma za niego odpowiednią karę. Działaj w zgodzie ze swoim z kimś bliskim lub poradź się specjalisty, jeżeli czujesz, że to ciężar ponad Twoje siły. Nie musisz być sama z tym, co się stało. Rozmowa o zdradzie może być trudna, jednak wsparcie kogoś, kto zawodowo pomaga ludziom może okazać się niezwykle analizuj tego co się stało i nie szpieguj partnera ani jego kochanki. Być może masz teraz ochotę napisać parę słów tej kobiecie, która odebrała Ci ukochanego lub zamierzasz stać pod jego domem i sprawdzać, czy dalej się spotykają? Nie rób tego! Myślenie o tym i katowanie się dziwnymi wizjami niczego dobrego nie przyniesie. Spróbuj odetchnąć i zająć się czymś innym. Kiedy będziesz gotowa na rozmowę z partnerem oczywiście możesz ją warto wybaczyć zdradę?To, czy zdecydujesz się wybaczyć partnerowi to już Twoja indywidualna kwestia. Możliwe, że po rozmowie dojdziecie do porozumienia lub uwierzysz mu, że to już skończony temat. Przemyśl jednak dobrze swoją decyzję, gdyż jeżeli nie do końca jesteś jej pewna możesz męczyć się i popadać w paranoje za każdym razem, kiedy będzie miał on kontakt z inną kobietą. Często mimo wybaczenia parterowi, kobieta nie zapomina o tym, co się stało i w głębi duszy cierpi i męczy się latami. Zanim więc zadecydujesz, że Wasz związek warto jest uratować, to spróbuj nabrać dystansu i nie wybaczaj od razu. Dobrze byłoby także, gdybyś pokazała ukochanemu, że musi się nieco postarać, aby odzyskać Twoje zaufanie, inaczej może pomyśleć, że nic złego się stało. To, że doszło do zdrady nie oznacza, że Wasz związek musi się zakończyć. Każdy przypadek jest inny i każda zdrada może mieć inny charakter, dlatego przede wszystkim odpocznij i nabierz sił, a potem zdecyduj się na rozmowę z drugą osobą. Pamiętaj, że nikt nie ma prawa mówić Ci co masz robić i co będzie dla Ciebie najlepsze. Tagi: ⭐ jak żyć po zdradzie męża, jak żyć po zdradzie żony, jak podnieść się po zdradzie i rozpocząć nowe, udane życie, jak żyć po zdradzie i nie zwariować, jak żyć po zdradzie i rozstaniu, jak żyć po zdradzie partnera, jak żyć po zdradzie i odejściu męża
Dlatego lepiej zastanowić się, jak przestać myśleć o ludziach, którzy są obecnie nieistotni. Pamiętaj, że możesz się tego pozbyć tylko wtedy, gdy podejmiesz wysiłek umysłowy i emocjonalny. Jak przestać myśleć o ludziach: dawni Ukochani. Kobiety są bardziej romantyczne iemocjonalny.
1 2011-04-26 10:14:40 karen Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-25 Posty: 607 Wiek: 55 Temat: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? Cieszę się, że trafiłam na to forum. Czytając wiele Waszych postów utwierdziłam się w przekonaniu, że dobrze się stało, że nastąpiło rozstanie... Napiszę kilka słów o sobie, o swojej sytuacji. Przez 19 lat byłam żoną alkoholika. Kto miał do czynienia z alkoholikiem wie mniej więcej o czym piszę, kto nie miał w bliskim otoczeniu nikogo takiego nie potrafi sobie wyobrazić jak czuje się kobieta mając kogoś takiego za męża, tak jak nie można sobie wyobrazić jak czuje się kochająca kobieta, gdy odkrywa zdradę. Tylko kto to przeżył, wie jaki ogrom emocji się z tym wiąże. Dodam, że u mojego męża nie był to ten najgorszy skrajny alkoholizm z biciem i gwałceniem, ale i tak tego nie wytrzymałam. Odeszłam i poradziłam sobie sama. Ale to nie mąż mnie zdradził. Poznałam mężczyznę, który, wydawało mi się, jest spełnieniem moich marzeń. Po prostu miał wszystko to czego oczekiwałam, za czym tęskniłam i o czym marzyłam będąc nieszczęśliwą żoną. Przez rok była sielanka, byłam najszczęśliwszą kobietą świata, uważałam, że dostałam nagrodę i zadośćuczynienie za wszystkie poprzednie, nieszczęśliwe lata. Byłam zakochana jak nastolatka i kochałam jak dojrzała kobieta. Dawałam z siebie tyle ile mogłam, starałam się tak bardzo, żeby wszystko dobrze się układało, żeby nie popełnić błędu, żebyśmy byli szczęśliwi, żeby był ze mnie zadowolony.... Nie mieszkaliśmy razem, mieszkał sam, ja do niego dojeżdżałam lub rzadziej on przyjeżdżał do mnie, ale u mnie nie mieliśmy intymnych warunków, bo nie mieszkam sama tylko z synem i chyba właśnie za bardzo się starałam... Po roku jego euforia opadła, zaczęłam powoli zauważać znaki, sygnały, wręcz dowody, że interesuje się innymi kobietami, ale wszystko wypierałam ze swojej głowy, nie dopuszczając myśli, że mogę nie być najważniejsza, że może szukać czegoś poza naszym związkiem skoro ja tak się staram, skoro mamy taki fajny seks, wcale się nie kłócimy i spędzamy ze sobą fajnie czas, wszystkie święta i urlopy. A on mi w tym pomagał bagatelizując moje wątpliwości i zaprzeczając moim podejrzeniom gdy próbowałam o tym rozmawiać. W końcu jednak po 3,5 roku bycia ze sobą, parę dni po naszym wspólnym fajnie spędzonym urlopie, odkryłam kartkę z życzeniami na jego urodziny z odciśniętymi szminką usteczkami i podpisem "Marzenka", a dwa dni potem przyjechałam do niego z nienacka o 6 rano i Marzenka u niego była. Pewnie w bierki nie grali. Nie wpuścił mnie do domu, odepchnął, gdy chciałam siłą mi się zawalił. Nie mogłam jeść, spać, myśleć. Gdy jechałam samochodem, dziwne, że nie spowodowałam wypadku. Nie mogłam pracować, popełniałam błędy, które ciągną się do dzisiaj. Schudłam 10 kg. Rozstaliśmy się. To ja podjęłam decyzję o rozstaniu, on nie nalegał, nie prosił o drugą było prawie 7 miesięcy temu. Przez ten czas starałam się dojść do siebie... Ból, gorycz, upokorzenie, rozpacz, a jednocześnie miłość i tęsknota. Huśtawki nastrojów. W tym czasie on miał wypadek po pijanemu, zabrali mu prawo jazdy (za "mojej kadencji" nigdy nie jeździł po alkoholu i ani razu się nie upił), powiedział, że nie jest z Marzenką. W pewnym momencie to ja mu zaproponowałam drugą szansę, na szczęście nie zgodził się, czym mnie jeszcze bardziej rozum mówi mi, żebym trzymała się od niego z daleka, że nie jest wart mojej miłość, ani mojej rozpaczy. I że nie ma sensu dalsze o nim myślenie. Najgorsze już minęło, nie czuję już fizycznego bólu, funkcjonuję już prawie normalnie, ale wciąż bez przerwy o nim myślę i tęsknię, wciąż go kocham. Ciągle, ciągle on jest w tle, wszystko mi o nim przypomina, brakuje mi rozmów z nim, seksu, spędzania czasu. A jednocześnie złości mnie to okropnie, że ja tak się czuję przez tego człowieka. Nazywam go dupkiem, głupkiem i nie napiszę jak jeszcze, bo to niecenzuralne słowa, a jednocześnie, nie mogę przestać o nim myśleć. Męczę się tym okropnie. Chciałabym o nim zapomnieć, wykreślić go z życiorysu... no może zostawić tylko ten pierwszy okres, gdy czułam się tak wspaniale, kochana i pożądana...Mam 53 lata, chciałabym w końcu spotkać człowieka, który by mnie nie zawiódł, ale boje się, że po tej zdradzie już tak się zmieniłam, że nie będę umiała nikomu zaufać. Ta zdrada zabolała mnie bardziej niż prawie 20 letnie małżeństwo z alkoholikiem. Jak zapomnieć, jak żyć samej, jak nie myśleć i nie tęsknić??? Nie chcę już o nim myśleć. Nie chcę zastanawiać się co mogłam zrobić inaczej, żeby do zdrady nie doszło, nie chcę już widzieć w myślach jak on kocha się w tym samym łóżku na zmianę raz ze mną raz z nią, nota bene też oszukiwaną i zdradzaną (ze mną) kobietą, bo przecież ona nic o mnie nie wiedziała. Nie chcę myśleć czy były w tym czasie jeszcze inne kobiety. Nie chcę by wciąż tłukło się w moje głowie pytanie DLACZEGO??? Nie chcę! Powiedzcie tylko jak to zrobić by zapomnieć? Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz. 2 Odpowiedź przez Wielokropek 2011-04-26 10:25:11 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,015 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? Znam tylko jedno rozwiązanie: dać czasowi czas. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 3 Odpowiedź przez karen 2011-04-26 10:52:49 karen Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-25 Posty: 607 Wiek: 55 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? Ile potrzeba tego czasu???Jakie są sposoby by panować nam myślami? Jak sobie radzicie z tymi myślami? Co konkretnie robicie, gdy nachodzą Was myśli? Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz. 4 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-04-26 11:00:15 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? Na niemyslenie najlepsza jest wszystko żeby tylko nie myslec...porzadkowac swoje rzeczy,ukladac zycie na nowo i z optymizmem patrzec w przyszlośc...a forum też pomaga przydalby sie też jakis wyjazd-taka odskocznia Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 5 Odpowiedź przez Monia139 2011-04-26 11:07:28 Monia139 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-05 Posty: 741 Wiek: 39 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? Karen,nasze historie są bardzo podobne. Ja też niedawno zostałam zdradzona i dowiedziałam się o tym w ten sam sposób. Po prostu wiedziona intuicją i milczącym telefonem pojechałam do mieszkania teraz juz eks. Zastałam tam drugą panią, równie zdziwioną, że nie jest jednak tą jedyną. Zostałam zaproszona do środka i mogłyśmy sobie to i owo wyjaśnić. To była bardzo oczyszczająca rozmowa przynajmniej dla mnie. Wprawdzie mój eks próbował mnie przepraszać, kwiaciarnia nawet całkiem sporo zarobiła na tej Jego zdradzie, próbował tłumaczyć, ale na szczęście dzięki temu forum byłam silna i wytrwała w swoim postanowieniu. Choć przyznaję, nieraz byłam bliska poddania się, omamiona wspólnym życiem tym razem bez kłamstw i zdrady. I oczywiscie oddzielenia wszystkiego co było grubą krechą. Niestety nie wiem jak zapomnieć. Mimo, że prowadzę dość aktywny tryb życia, mam przyjaciół i dużo znajomych, to jednak wciąż nie potrafię o Nim nie myśleć. Wprawdzie nie płaczę już tak często, ale daleko mi jeszcze do całkowitego wyleczenia się z tej toksycznej że naprawdę tylko czas jest w stanie cokolwiek zmienić. Wszystkie te etapy po rozstaniu trzeba po prostu przejść. Gniew, ból, tesknota, zawiedzione nadzieje. Myślę, że potem nadejdzie w końcu taki dzień gdy już nie będzie bolało. Trzymam kciuki za Ciebie Karen. 6 Odpowiedź przez karen 2011-04-26 11:13:26 karen Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-25 Posty: 607 Wiek: 55 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? Pracy mam dużo, ale te myśli powodują, że nie potrafię się na niej dłużej koncentrować. Trudno mi się zmotywować, zmobilizować. Jestem apatyczna, nic mi się nie chce, nie mam ochoty na spotkania, na wyjście z domu, na organizowanie czegokolwiek. Musiałam zorganizować święta dla rodziny, zrobiłam to, ale mnie to wkurzało, a nie cieszyło. Myślałam tylko, żeby szybko się skończyły i żeby wszyscy sobie wiem, co powinnam robić, ale nie potrafię tego robić. Uważam się za silną kobietę, ale teraz kiedy potrzebuję tej siły, to mi jakoś jej brakuje. Jak ją wykrzesać z siebie? Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz. 7 Odpowiedź przez karen 2011-04-26 11:30:12 karen Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-25 Posty: 607 Wiek: 55 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? dziękuję, dziewczyny, potrzebuję wsparcia, potrzebuję wylewania emocji, a już mi głupio przed moją przyjaciółką, która służy mi za worek bokserski i poduszkę do wylewania łez od bardzo dawna, od pierwszych moich podejrzeń i zwątpień, przez ten najgorszy okres do dziś... to użalanie tak długo trwa, że zaczęło mi być wstyd, że sobie z tym nie radzę i nie chcę jej juz tak bardzo tym obarczać... sama ma swoje problemyMonia, jak dawno rozstałaś się ze swoim eks?Szukasz nowego związku? Jesteś ode mnie sporo młodsza, u mnie dochodzi obawa, że chociaż na swój wiek jestem atrakcyjną kobietą, to będzie mi trudno spotkać odpowiedniego człowieka... A nie chcę być sama. Myślę, że może gdybym z kimś zaczęła się spotykać, łatwiej zapomniałabym o tej mojej porażce. Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz. 8 Odpowiedź przez KGB 2011-04-26 11:38:59 KGB 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-09 Posty: 1,456 Wiek: 36 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? "Myślę, że może gdybym z kimś zaczęła się spotykać, łatwiej zapomniałabym o tej mojej porażce" - to napewn, ale nic na siłe - wtedy najczęściej nie podobną sytuację do Ciebie ( nawet imie elkowentki takie samo ). Mnie pomógł sposób uświadomienia sobie, że tęsknie tylko i wyłącznie do tworu wyobraźni. Zawsze uważałam się za osobę opierająca się na faktach a fakty są takie, że okazał się dupkiem tzn pewnie był cały czas, ale emocje zakochanie urok robi swoje z oczami i mózgiem - więc nie dostrzegłam tego zawczasu. czas jest faktycznie najlepszym lekarstwem.... pomyśl ile dobrego wniósł w Twoje życie i jaką cenę za to zapłaciłaś, nie było warto poprostu. Z czasem będziesz o Nim myśleć coraz mniej..... jedni potrzebują tygodni, inni miesięcy a inni lat... ale w tym wszytstkim najważniejsze jest aby pamiętać o sobie i starać się skupić na zaczniesz wspominać .... pamietaj tego już nie ma i on skutecznie zapracował na to aby dać dowód temu, że to niestety nie było prawdziwe.... po co do tego wracać? Oczywiście łatwo się pisze , trudniej się tego trzymać. Ale da sie. " Miłość jest o posiadaniu, pożądanie o chceniu . Pożądanie jest wyrazem tęsknoty, dlatego wymaga ciągłej nieuchwytności. Nie obchodzi go gdzie już było, lecz zachwyca się tym, dokąd zaraz podąży" 9 Odpowiedź przez Monia139 2011-04-26 11:55:04 Monia139 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-05 Posty: 741 Wiek: 39 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? karen napisał/a:Monia, jak dawno rozstałaś się ze swoim eks?Szukasz nowego związku? Jesteś ode mnie sporo młodsza, u mnie dochodzi obawa, że chociaż na swój wiek jestem atrakcyjną kobietą, to będzie mi trudno spotkać odpowiedniego człowieka... A nie chcę być sama. Myślę, że może gdybym z kimś zaczęła się spotykać, łatwiej zapomniałabym o tej mojej zdradzie dowiedziałam się 3 marca. Podobnie jak Ty nie mieszkaliśmy razem, gdyż On jest z innego miasta. Pewne sygnały, że coś jest nie tak miałam już wcześniej, ale tak naprawdę zaczęłam coś podejrzewać, gdy był u mnie jakiś tydzień i miał stale wyłączony telefon. Fakt, nie miał dyżuru bo był na zwolnieniu lekarskim, więc mógł sobie na to pozwolić, ale kto wyłącza telefon jesli nie ma nic do ukrycia. Jeśli chodzi o nowy związek to za mało czasu upłynęło, by na razie o tym myśleć. Myślę nawet, ze to nie jest dobry pomysł. Najpierw muszę się uporać sama ze sobą, polubić się na nowo. Dlaczego boisz się być sama? To lepsze niż związek z kimś kto nie szanuje, oszukuje i kłamie. 10 Odpowiedź przez karen 2011-04-26 12:08:17 karen Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-25 Posty: 607 Wiek: 55 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? KGB, podoba mi się Twoja sygnatura, a zwłaszcza "to spadaj" chyba wbiję to sobie do głowy i za każdym razem gdy o nim pomyślę, to przywołam sobie te słowa, powiem SPADAJ DUPKU! może chociaż trochę pomoże...wiem, że nie mogę na siłę zacząć się z kimś spotykać, ale ciągle szukam, mam konto na Sympatii, na eDarling i to tez mnie wkurza, że niby dorosła i mądra kobieta, a głupieje bez faceta... zamiast zająć się pracą i sobą to albo myślę o eks, albo szukam kolejnego dupnego księcia z bajki.....czy istnieją w ogóle normalni mężczyźni? odpowiedzialni, wierni, bez nałogów??? ja juz nie mówię, żeby nie miał wad, ale żeby był po prostu uczciwym i dobrym człowiekiem... no i w miarę inteligentnym... i jeszcze czułym.... czy za dużo chcę? Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz. 11 Odpowiedź przez karen 2011-04-26 12:40:30 karen Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-25 Posty: 607 Wiek: 55 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? "Dlaczego boisz się być sama? To lepsze niż związek z kimś kto nie szanuje, oszukuje i kłamie."Na pewno lepsze być sama niż w złym związku. Nie tyle boję się być sama, co nie chcę być sama. Chcę w końcu zaznać partnerskiego związku, być z człowiekiem, który by mnie akceptował i kochał, chcę być szczęśliwa z mężczyzną, potrzebuję bliskości, dotyku, ciepła... tego nie da rodzina ani przyjaciele. Gdy tego nie mam czuję niedosyt i nie jestem szczęśliwa. Z drugiej strony boje się, że nie będę umiała juz zaufać, ze będę bała się zaangażować. Uważam, że to jest największa krzywda jaka mnie spotkała - zawód i gorycz, utrata wiary w istnieje dobrych faktycznie jeszcze za wcześnie by mysleć o kolejnym związku, ale mam tez poczucie upływu czasu.... niedawno były moje urodziny, bardzo to tez odczułam, . Czy jeszcze coś mnie spotka? Czy już tylko będę patrzeć na inne pary i za każdym razem mieć poczucie porażki, ze innym się udało a mnie nie, chociaż jestem inteligentna, kochająca, atrakcyjna, zaradna, mądra, wartościowa.... Tylko dlaczego? co we mnie jest nie tak, ze trafiam na dupków? Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz. 12 Odpowiedź przez karen 2011-04-26 13:36:53 Ostatnio edytowany przez karen (2011-04-26 14:00:19) karen Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-25 Posty: 607 Wiek: 55 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? Mam pomysł, mam nadzieję, że mi pomożecie. Chcę w tym miejscu zbierać sposoby na radzenie sobie ze sobą, z życiem po zdradzie, po rozstaniu. Jak przestać kochać i tęsknić. Jak przestać myśleć i rozpaczać. Jak zapomnieć. Jak zacząć na Waszych postów wypisałam Wasze rady dla mnie:- dać czasowi czas,- uporać się ze sobą,- polubić siebie,- przetrawić emocje,- myśleć o nim jako o tworze swojej wyobraźni, a nie realnym człowieku,- uzmysłowić sobie, że on nie jest taki jak o nim myślałam,- dużo pracować,- porządkować swoje rzeczy,- wyjechać, zrobić sobie wycieczkę, zmienić otoczenie,- bywać na siebie dodam:- nie słuchać dołującej muzyki, słuchać piosenek o pozytywnych słowach i radosnej melodii,- czytać książki, skupiać się na jeszcze możemy robić dla siebie ?Proszę piszcie o Waszych sposobach, może innym tez się przydadzą. Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz. 13 Odpowiedź przez Loona84 2011-04-26 16:51:09 Loona84 Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-27 Posty: 307 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?poznawać nowych ludzi, nie siedzieć w domu, przede wszystkim starać się nie być sama 14 Odpowiedź przez anitka77 2011-04-26 20:03:49 anitka77 Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zawód: Ekolog Zarejestrowany: 2011-04-14 Posty: 224 Wiek: 34 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? Boze, Karen jak ja Ciebie rozumiem, jestem nieco mlodsza ale ten sam bol te same mysli i pytanie dlaczego ja???Czas jest lekarstwem to wiem. Ja mam utrudniona sytuacje bo smiec tez nie chce do mnie wrocic ale dzwoni codziennie i mnie zadrecza ze niby jestem jego "przyjaciolka" wczoraj np powiedzial mi jako"przyjaciolce" ze poznal kogos i bedzie zakladal rodzine. Nie wiem po co sie tak zneca nade mna, nie wytrzymylam i mu powiedzialam zeby wypierd...lal z mojego zycia ale to nic nie daje wciaz pisze dzwoni np zapisalam sie na randki intenetowe powiem Ci ze bardzo pomaga jak inny mezczyzna mowi Ci mile slowa, jest troskliwy i zawsze pod "reka". Czuje ze znowu jestem atrakcyjna kobieta. Nie mowie ze trzeba od zaraz ladowac sie w zwiazki ale takie mile slowka lecza poszarpane Ci piosenke ktora tez mi dodaje powera!! I'm sorry, we just can't be together. Your closet just isn't big enough... 15 Odpowiedź przez aniqa 2011-04-26 20:24:52 Ostatnio edytowany przez aniqa (2011-04-26 20:42:45) aniqa Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-27 Posty: 4 Wiek: 26 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?Witajcie, mam 28 lat, studiuje wiem co mam myslec i o zwiazki,a raczej o to ze moje trwaja tylko 2 /3 miesiace i koniec. ostatni moj zwiazek tez trwal tylko 2 miesiace i tydzien. juz wiedzialam ze jest cos nie tak bo zawsze znalazl chwile zeby zadzwonic, napisac esemesa ze mnie kocha, ze jestem jego czekoladki z okazji tego ze 2 miesiace jestesmy razem, az tu w wielki piatek moj chlopak oznajmia mi ze on sie boi, ze nie potrafi tak pokochac jak kiedys (jego eks zdradzala go, byli ze soba 7 lat).ze za duzo czasu spedza w pracy nie robilam mu awantur z tego powodu, ale on powiedzial ze teraz nie ale za miesiac czy dwa pewnie bede robic, on niechce mnie skrzywdzic, bo jestem taka dobra, ze zasluguje na lepszego. wczesniej mi pisal ze nie pozwoli mnie skrzywdzic, ze obdarzy mnie taka miloscia jaka nikt do tej pory mnie nie obdarzyl, ze jestem jego szczesciem, ze wie ze to nie jest jakies przelotne uczucie, ze to cos wiecej, mielismy plany zeby wyjechac razem za granice do pracy wspolnie, wiem ze 2 miesiace to za malo zeby planowac, ale ja go naprawde kocham jak nikogo dotad nie kochalam, moj swiat bez niego jest taki pusty. nie wiem czemu mam mysli ze to przez jego kolezanke z pracy. byla jedna sytuacja kiedy z nia pisal smsy ale powiedzial ze jak chce to mi pokaze je, oczywiscie powiedzialam mu ze mu bylo kilka sytuacji ze po pracy ona go odwozila autem bo niby przez przypadek jechala w ta strone. te mysli kiedy wiem ze on ma wolne czy jest z nia zabijaja mnie, staram sie jakos trzymac ale ciezko jest,on milczy, nic nie pisze, powiedzial ze jemu tez nie jest latwo, co ja mam robic, odpuscic czy dac mu czas/a moze on jest teraz z nia?zadrecza mnie te pytania?on byl ode mnie mlodszy o 3 lata, ale przez te 2 miesiace dal mi wiecej szczescia i wsparcia jak nie jeden starszy facet z ktorymi tez sie zapomniala bym dodac, powiedzial ze byc moze za szybko to wszystko sie potoczylo, ze on sie pogubil ze ma za duzo klopotow, w domu, ze tez go to denerwuje ze ciagle go do pracy wzywaja. nie jestesmyze soba kilka dni a ja czuje sie jakby to byla wiecznosc. stak sie cieszylam z tych naszych wspolnych pierwszych swiat,mialam dla niego prezenty, a tu taki prezent od zajczka. jak mu oddawalam jego rzeczy to sie spytal czemu mu oddaje?co ja mialam mu powiedziec?powiedzialam ze sa jego,jak ja za nim tesknie,nie bylo najlepiej ostatnio, nie rozmawialismy tak jak na poczatku, wiedzialam ze jest zmeczony (pracuje 24 lub 12godz)wiec nie nalegalam, powiedzial jeszcze ze dalo mu to do myslenia jak sie rozplakalam i powiedzialam ze oddalamy sie od siebie, wtedy tak czulam:( 16 Odpowiedź przez aniqa 2011-04-26 20:33:04 Ostatnio edytowany przez aniqa (2011-04-26 20:43:06) aniqa Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-27 Posty: 4 Wiek: 26 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? 17 Odpowiedź przez karen 2011-04-26 20:39:27 karen Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-25 Posty: 607 Wiek: 55 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? anitka77dziękuję za piosenkę znam ją, lubię i często słucham, bo też poprawia mi nastrój a co do facetów z internetu, raczej mnie denerwują niż dowartościowują, mam wrażenie, że wszystkim chodzi o jedno... może to tylko "sezonowe" wrażenie uzależnione od mojego obecnego "sezonu", może kiedyś zacznę widzieć w nich ludzi... może jednak nie wszyscy są dupkami.... Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz. 18 Odpowiedź przez karen 2011-04-27 20:06:27 karen Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-25 Posty: 607 Wiek: 55 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? - robić sobie codziennie jakąś przyjemność (kupić sobie jakiś drobiazg, pójść do fryzjera, obejrzeć komedię itp)- gdy ma się ochotę zadzwonić do "niego", zadzwonić do przyjaciółki, do siostry lub córki- wymyślić sobie "wyłącznik" - gdy przychodzą niechciane myśli przełączyć się na ten "wyłącznik" (np. moim wyłącznikiem jest, że jestem mewą i lecę nad bezkresnym morzem, mam rozpostarte skrzydła, jestem wolna i czuję powiew wiatru) Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz. 19 Odpowiedź przez Anhedonia 2011-04-27 20:32:12 Anhedonia 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: oligofrenopedagog Zarejestrowany: 2010-11-16 Posty: 5,896 Wiek: Over (?) 50 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? Ja dodałabym jeszcze zrobienie sobie listy świństw, które mnie spotkały od danego osobnika. Jak najdzie ochota, żeby powspominać dobre chwile przydaje się przeczytać, że mnie nazwał tak i siak, ośmieszył, uderzył, obraził, zranił w taki czy inny sposób... Kubeł zimnej wody na głowę "Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogęi daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego." Oetinger 20 Odpowiedź przez karen 2011-04-27 20:47:08 karen Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-25 Posty: 607 Wiek: 55 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? świetnie Anhedonia i jeszcze lista wad - ale bez złości, żeby nie wkręcać się w złe emocje, po prostu obiektywna lista wad (jak zaczęłam wypisywać to wyszło mi ok. trzydziestu typu: niewierny, kłamca, tchórz, leń, krętacz, choleryk, egoista itd. itp....), gdyby nam się kiedyś coś zapomniało i przyszło do głowy pomyśleć, że wcale taki zły chłopina z niego nie był Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz. 21 Odpowiedź przez make 2011-05-01 23:54:38 make Szamanka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-14 Posty: 279 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? karenPrzeczytałam Twoja historie,bardzo Ci współczuję i rozumiem w pełni to co przeżywasz i jak się czujesz swoja opisałam pod tytułem .... Zdrada po 35 latach małżeństwa .....jak dalej żyć.....Jest mi ciężko i też nie umiem się parę lat starsza od Ciebie,swoja przyszłość widzę czarno,mam straszny Cie serdecznie,trzymaj sie. 22 Odpowiedź przez grejs 2011-05-02 05:59:01 grejs Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-25 Posty: 422 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? Karen!!!Tak do mnie napisałaś, cytuję :"gdzie w tym wszystkim jestem JA? jestem dla dzieci, jestem dla ojca po śmierci mamy, byłam przez prawie 20 lat dla męża alkoholika, potem przez ponad 3 lata dla faceta, który mnie zdradzał... a gdzie jestem, gdzie byłam JA? kto był dla mnie tak, jak ja byłam dla niego?grejs, nie poradzę Ci co masz zrobić, bo to musi byc Twoja decyzja, ale powiem Ci, że ja, gdy w końcu po latach podejmowania decyzji opuściłam męża alkoholika i wyprowadziłam się z dziećmi do wynajętego mieszkania to właśnie tam poczułam się wolna i szczęśliwa, wolna mentalnie i fizycznie...dziś znów chciałabym tak się poczuć, bo czuję się zniewolona myślami o facecie, którego szczerze pokochałam, a on mnie zranił i zawiódł, jest mi w tej chwili źle, ale gdy przypominam sobie tamte chwile po rozstaniu z mężem, wiem, że potrafię walczyć o siebie, że mam w sobie siłę, która pozwoli mi znów wstać z kolan i zacząć od nowa, muszę ją tylko z siebie wykrzesaćpo wszystkich moich doświadczeniach nareszcie sobie uświadomiłam, że w relacjach z innymi, a zwłaszcza z mężczyznami zapominałam o sobie, a w skrajnych sytuacjach, wręcz traciłam siebie i że może nareszcie pora przypomnieć sobie o sobieJA JESTEM TAK SAMO WAŻNA JAK INNIMAM SZANOWAĆ SIEBIE TAK SAMO JAK SZANUJĘ INNYCHMAM BYĆ DLA SIEBIE TAK SAMO DOBRA JAK DLA INNYCHmoże gdy się tego nauczę, nie będę musiała używać tej swojej siły, by za jakiś czas wychodzić z kolejnego leja po bombie, bo po prostu w niego nie dam się wrzucić" Koniec cytatuTy , wszystko wiesz teraz czas żeby wykrzesać siłę , tak jak to napisałaś. Im dłużej tutaj jestem , to uważam , że na świecie mnóstwo dupków kręci się wokół nas. Co to świat tylko kręci się wokół nich!!! Daj spokój , nie szukaj na razie nikogo zajmij się sobą , próbuj !!! Ja też próbuje. Jest tutaj nas więcej próbujących . Niech On tam się kisi ze swoimi kombinacjami , a TY już nie wkręcaj się co On myśli...Idzie wiosna! Korzystajmy z czasu (nie wiem jak...a może masz jakiś pomysł?) Pozdrawiam kolejną zdradzoną !!! 23 Odpowiedź przez oszukana75 2011-05-03 08:37:15 oszukana75 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-03 Posty: 1 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?Witajcie. Postanowiłam i ja opisać hisorię swojego toksycznego związku, w który to zainwestowałam uczucia, a teraz mam pokopane serce. Najbardziej boli to, ze okłamywał mnie przez 3 lata, widziałam w nim dojrzałego, odpowiedzialnego dobrego człowieka. Jeszcze na początku naszej znajomosci zaznaczylam, ze nie interesuje mnie przygodna znajomość i jezeli zorientuje sie ze jest cos nie tak to niech da mi spokóji urwie, bo nie chce cierpiec , gdyz mam córeczkę i duzo kosztowało mnie to przemysleń czy poznac dziecko z nim. Ale przekonałam sie do niego i poznalam go z córka, nigdy nie poznałam jego rodziny , znajomych ale na pytanie czy mówił o mnie rodzinie i zanajomym odpowiadał ze tak. Wierzyłam w to, zakochana , naiwna, zapracowana po kilku sygnałach wysłanych do niego w kwestii poznania mnie z jego rodzina - bagatelizował to i zdawkowo mówił " kiedy tylko zechcesz " , ale ciągła bieganina , zaangazowanie w prace- zbagatelizowałam ja z kolei te sygnały, nie chciałam naciskac, gdyz on jest osoba małomówna, skrytą, zamknieta w sobie i poprostu mu ufałam, do jego charakteru absolutnie nie pasował mi obraz kłamcy, oszusta. Dogadywaliśmy sie, byly oczywiscie spory jak to w związku, ale bylam szczesliwa, był dla mnie wazny, pisał mówił ze mnie kocha , konsultował różne sprawy związane ze swoją praca wiec nawet nie podejrzewałm, ze on tak mnie robi w bambuko. Ale jakis czas temu poczatkiem kwietnia odkryłam stek kłamstw, rozmawialam z nim, okazalo sie ze nikt o mnie nie wie , ani rodzice, ani siostra, ani zanajomi, ze nie plakalismy, doszlismy do wniosku ze porozmawia z rodzicami, ze powie o mnie, ze spróbujemy od poczatku, dodał jeszcze ze gnebi go i dręczy to ze mnie oklamywał tyle czasu, dodał tez ze ma wątpliwosci co do mojej córki(8lat)jak to bedzie, ze ze swoim dzieckiem to zawsze inaczej, ale ze mnie kocha i sie postara. Podobno powiedzial rodzicom o mnie i ze mam dziecko, ponoc zareagowali strasznie, ze panna z dzieckiem to taki problem, zaczęli mu wbijac do głowy( on ma 35 lat) rózne historie, sytauacja byla nieciekawa, mówil ze mnie kocha, ze to jego zycie , dodam ze on jest bardzo zwiazany z rodzicami swoimi, chodzil , plakal, szarpal sie z myslami , ale zerwał ze mna, powiedzial ze nie odwróci sie od rodziców, ze nie jest w stanie uszczesliwic wszystkich w jednej chwili. I zostawił nas, powiedzial a dokladnie napisal o tym wczoraj, uciekł od odpowiedzialnosci za nas- tak jak analizuje sposob jego zachowania i stosunku do mnie, to widze ze sygnaly i chec rozstania przemawialy w nim juz od poczatku kwietnia , chcial to zrobic, ale po tych naszych rozmowach przeciągnęło sie do teraz. Próba była, nie powiodła sie, wiem ze on juz nie chciał, po tych klamstwach to nawet nie jestem pewna, czy on rozmawial z rodzicami o nas, te wszystkie jego watpliwosci, czy one sa prawdziwe, czuje ze poprostu poznał kogos....mam swiadomosc ze nasz zwiazek po takich strasznych, dlugich klamstwach nie mial prawa bytu, nie odnalazlabym siebie w tym wszystkim, ale czlowiek glupi, zakochany," tonący brzytwy sie chwyta", mialam nadzieje ze moze jednak stanie sie cud i ze jemu zalezy, ale nie. Jestem w kiepskim stanie, nie jem, nie spie, ogólna niemoc, i to głupie przywiązanie do niego i lęk przed samotnośćią. Napiszcie, pomózcie, moze jakas porada psychologiczna,pozrawiam 24 Odpowiedź przez karen 2011-05-03 13:41:31 karen Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-25 Posty: 607 Wiek: 55 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? make, grejs - bardzo Wam dziekuję za wsparcieznam Wasze historie i współczuję Wam bardzo, doskonale wiem jak się czujecie...jesteśmy kobietami w podobnym wieku, starsze od większości piszących tu dziewczyn, nam przytrafiło się to wszystko w okresie trudnym dla wszystkich kobiet, nawet tych w szczęśliwych związkach, w okresie klimakterium, co dodatkowo wzmaga huśtawki nastrojów...ale nie mozemy przez to bardziej się nad sobą użalać, tylko powinnyśmy własnie dlatego bardziej siebie otoczyć miłością i akceptacją i nad tym pracować, ja to juz zrozumiałam i przestałam mysleć o ukojeniu w kolejnym związku, obiecałam sobie, że wstanę z kolan sama dla siebie, ze odnajdę siebie, zbuduję siebie od nowa DLA SIEBIE, nie dla kolejnego dupka, by jego otoczyć miłością, to siebie mam otoczyć miłością i troska, to sobie mam robić codziennie przyjemności, to dla siebie mam pozbyć się obsesyjnych mysli o moim eks, ktorego traktowałam jak boga, a on posuwał innąpowiedziałam sobie BASTA! TERAZ JA JESTEM WAŻNAZałozyłam sobie plik AUTOTERAPIA i od trzech dni naprawdę pracuję nad sobą, czytam pozycje ktore przesłała mi Niekochana72, notuję najwazniejsze rzeczy, analizuję swoje postępowanie, wyciagam wnioski, robię ćwiczenia i mowię Wam, że to działa, bo nie siedzę i nie myslę, tylko mam cel i robię to dla siebiejestem na tym forum nieco ponad tydzień, najpierw czytanie tego wszystkiego jeszcze bardziej mnie zdołowało, tyle porzuconych, zdradzonych , oszukanych kobiet.... po prostu nie do pojęcia, a teraz zaczęłam czerpać z wiedzy tych, ktore sa dalej ode mnie w procesie wychodzenia z DOŁA... dzięki internetowi nie jesteśmy same, możemy się wspierać i korzystać nawzajem z naszych doświadczeń w procesie dochodzenia do siebie, do siebie nowych, mądrzejszych, silniejszych i szczęśliwszych, po tych kilku dniach tu pobytu, moje myslenie bardzo sie zmieniło i bardzo się z tego cieszępozdrawiam Was serdecznie i walczcie o siebie, nie jest łatwo, wiem, jest cholernie trudno, ale nikt za nas tego nie zrobi, musimy sameco zrobiłyście dla siebie ostatnio?ja kupiłam w grouponie zabieg mikrodermambrazji, zamiast az 120,- zapłaciłam 39, - będę gładsza i piękniejsza PS. a jak kiedyś spotkam normalnego faceta (nic na siłę)... to moze znów sie zakocham ))) ale już będę silna sama w sobie, a nie tylko silna by znosić niepewność i upokorzeniaoszukana75ja też widziałam sygnały, ktore powinny zaświecić czerwona lampkę w mojej glowie, może nawet zaświeciły, ale ją zignorowałam, chciałam kochać i być kochana, bardzo chciałam, niestety chcenie z jednej strony to za mało i nic na to nie poradzimy, tak juz jest...pisz, wywalaj z siebie zle emocje,czytaj, szukaj dla siebie sposobow z wyjścia z doławalcz o siebie dla siebie, wszystko przed Tobą, jestem pewna, że będziesz jeszcze szczęsliwa,a to co piszą, to niestety prawda, czas musi uplynąć i jeszcze to, że jesli sie cierpi to nie ma drogi wokol cierpienia ale przez sam jego srodek i trzeba przez to przejsc by wyjsc po jego drugiej stronie, ale nie mozna też tonąc w tym cierpieniu, trzeba sobie pomagać na wszystkie mozliwe sposoby, by z niego wyjść silniejszątrzymaj się Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz. 25 Odpowiedź przez KGB 2011-05-03 17:02:45 KGB 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-09 Posty: 1,456 Wiek: 36 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? karen czy ja mogę prosić Ciebie o te materiały od Niekochanej? katarzynagr@ z góry bardzo Ci dziękuję " Miłość jest o posiadaniu, pożądanie o chceniu . Pożądanie jest wyrazem tęsknoty, dlatego wymaga ciągłej nieuchwytności. Nie obchodzi go gdzie już było, lecz zachwyca się tym, dokąd zaraz podąży" 26 Odpowiedź przez Loona84 2011-05-03 17:24:31 Loona84 Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-27 Posty: 307 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? KGB napisał/a:karen czy ja mogę prosić Ciebie o te materiały od Niekochanej? katarzynagr@ z góry bardzo Ci dziękuję Jeśli można ja też bym bardzo prosiła:) iskra011@ dziękuję:) 27 Odpowiedź przez karen 2011-05-04 22:02:57 karen Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-25 Posty: 607 Wiek: 55 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? W ramach mojej AUTOTERAPII:WybaczanieIstotą piękna wybaczenia jest fakt, że uwalnia nas ono od schematów,które są naszym więzieniem. Pozwala nam porzucić rolę ofiary i nietkwić dłużej w sytuacjach, które nam nie odpowiadają. Wybaczeniezmienia sposób postrzegania. Kiedy patrzymy na daną sytuację podinnym kątem, naprawdę wszystko staje się inne. Generalnie wszelkiegorodzaju uzdrawianie związane jest ze zmianą punktu widzeniai ujrzeniem wszystkiego w innym świetle, Wybaczenie pozwala namwznieść się ponad sytuację, a przez to zmienia się ona niesie ze sobą uzdrowienie i zmiany. To właśnie wybaczenie pozwala nam wyjść zarównopoza poczucie winy, jak i poza lęk. Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz. 28 Odpowiedź przez mariza 2011-05-07 09:17:04 mariza Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-07 Posty: 1 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?Dziewczyny pomóżcie!Zostałam zdradzona po 11 latach znajomości. Cały swiat zawalił się w 1 sekundzie. Ten ktoś bardzo mnie skrzywdził, złamał wewnętrznie, pozbawił godności. Nie mam nikogo, jestem sama. Żadnych znajomych czy przyjaciół. Potrzebuję wsparcia. Jak żyć, jak każdego dnia usmiechać się do ludzi, podnieść sie z błota, od czego zacząć? Jak wyciszyć targające mną emocje, kiedy minie ból? Co zrobić z myślami. 29 Odpowiedź przez karen 2011-05-08 21:56:22 karen Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-25 Posty: 607 Wiek: 55 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? mariza napisał/a:Dziewczyny pomóżcie!Mariza, nie zamykaj się w sobie, pisz, wejdź na wątek "grupa wsparcia kobiet kochających za bardzo"Ja sama jeszcze walczę z hustawkami nastrojów, ale powiem Ci, że na początku, gdy tak bardzo bolało, starałam się za wszelką cenę nie myśleć, po prostu, wcale o tym nie myśleć. Wiem jakie to trudne. Ale myslenie tak bolalo, że nie moglam znieść tego bólu. A mysli ciągle się od nich na chwilę uwolnić, aby od nich odpocząć skupiaj się na wszystkim co robisz tak bardzo, żeby te natrętne myśli nie miały do Ciebie dostępu. Jeśli np. zmywasz naczynia, mów do siebie bez przerwy o tym co robisz - odkręcam kran z ciepłą wodą, biorę do ręki gąbkę, nasączam ją płynem do mycia naczyń, biorę kubek, myję go, płuczę pod bieżącą wodą, odstawiam na suszarkę, biorę talerz?. i tak aż pozmywasz wszystkie naczynia, potem ? biorę ściereczkę, przecieram blaty, płuczę ściereczkę ?. nastawiam wodę na herbatę, biorę szklankę, otwieram szafkę, wyjmuję z pudełka herbatę ekspresową, wkładam do szklanki? I tak ze wszystkim. Koncentruj się na tym co aktualnie robisz. Gdy zauważasz, że myśli znów wracają do ?tematu? natychmiast zacznij coś robić i znów mówić do siebie. Na pewno masz jakieś szafki w których trzeba poukładać rzeczy ? to jest to czym powinnaś się teraz zająć, nie ma ważniejszych dla Ciebie spraw, TRZEBA POSPRZATAĆ W SZAFKACH I SZAFACH -poukładać, posegregować. To są moje sprawdzone sposoby na pierwsze dni, na pierwsze tygodnie, bo u mnie ten okropny ból trwał tygodnie. Potem powolutku zaczęło mniej boleć. Czas.... nie ma innego sposobu. Musisz przetrwać. Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz. 30 Odpowiedź przez ula48 2011-05-08 22:39:56 ula48 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-07 Posty: 3 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? Borykam sie z podobnym problemem jak Wasze. Moj problem zaczal sie cztery lata temu. Moje malzenstwo bylo bardzo udane,partnerskie tworzylismy zgrany 2005 roku dopadly nas problemy finansowe w wyniku ktorych maz postaniwil wyjechac do przezylismy ta decyzje bo nie potrafilismy bez siebie zyc. Codzienne telefony skype i nadzieja ze bedzie lepiej pozwalaly mi przyzwyczailismy sie do nowej sytuacji okazalo sie ze moj maz doskonale poradzil sobie z samotnoscia znalazl kochanke. Byl to cios w samo serce. Przezylam prawdziwy pani z Anglii dzwonila i pisala do mnie bardzo obrazliwe listy i paczki z jego rzeczami oczywiscie twierdzil ze z nia kilkakrotnie na stale do domu po czym uciekal pod moja nieobecnosc zostawiajac list ze to z mialam przez dwa lata wszyscy mowili ze to nie ma sensu i mam wziac sie rozwod i powiadomilam go o dacie rozprawy. No i zaczal sie szantaz. Bardzo sie balam jego powrotu do dwa tygodnie przed rozwodem i zamieszkal na dzialce rekreacyjnej bez pradu wody i ogrzewania. Byl listopad wymieklam na sprawie rozwodowej wnioskowalam ze postanowilam dac mu szanse na poprawe i zawiesilam malzenstwo zaczelo sie odbudowywac chociaz duzo musialam dusic w sobie widzialam swiatelko razem wykupilismy mieszkanie, on znalazl prace i kiedy stanal na nogi znalazl kobiete swego zycia tutaj na miejscu. Zadne moje prosby moje ponizanie sie nie przyniosly razem ale osobno na 32 m2 .Mam syna ktory studiuje on tez doradza mi rozwod bez wycofania sie nie potrafi patrzec na w kropce nie mam pomyslu co robic? On nie wyprowadzi sie z mieszkania mnie. nie stac by go splacic .Przegralam zycie przez naiwnosc ze on kiedykolwiek sie wszystkim ktorzy mieli na tyle odwagi by wyjsc z takiego nie mam gdzie pojsc nie stac mnie na ze musze zyc bo mam 23 letniego mam pomyslu co dalej ale wiem ze pschicznie tego nie jest jakies wyjcie jakis cudowny sposob by on sie czego mam zaczac? Co robic? Zycie to mie bajka,zycie to wieczna walka. 31 Odpowiedź przez karen 2011-05-08 23:02:07 karen Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-25 Posty: 607 Wiek: 55 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? Ula, faktycznie znalazłaś się w trudnej sytuacji, myślę, że powinnaś zwrócić się do prawnika, żeby doradził Ci jak wybrnąć z sytuacji z mieszkaniem. Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz. 32 Odpowiedź przez ula48 2011-05-09 22:36:00 ula48 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-07 Posty: 3 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? Dzieki zrobilam krok do przodu i umowilam sie na wizyte z sie dowiedziec czy jest jakakolwiek szansa na jego nie to moj rozwod nie ma Zycie to mie bajka,zycie to wieczna walka. 33 Odpowiedź przez karen 2011-05-09 23:57:43 karen Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-25 Posty: 607 Wiek: 55 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? Uladla Ciebie i dla innych dziewczyn zamieszczam link do listy pozytywnych piosenek, które mnie podnoszą na duchu, dają siłę, energię i nadzieję, powodują, że nawet wbrew wewnętrznemu smutkowi zaczynam się uśmiechać, podnoszę głowę i wierzę, że złe z każdą chwilą odchodzi, bo ja tak chcę, a przede mną jeszcze są piękne dni tych piosenek na okrągło, doszło do tego, że budzę się mając te melodie w głowie... to o wiele lepsze niz budzić się z myślą, że zostałam skrzywdzona i zranionatrzymaj się Ula, będzie jeszcze dobrze, zobaczysz Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz. 34 Odpowiedź przez karen 2011-05-12 09:19:46 karen Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-25 Posty: 607 Wiek: 55 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? w przypływie przytłaczających myśli o przeszłości staram się sobie mówić:Zostawiam za sobą cierpienia przeszłości. Wycofuję swoją energię z przeszłości i kieruję ją w stronę przyszłości. Otwieram się na nadchodzące szczęście i radość. Jestem pełna wewnętrznego spokoju, a wszystko układa się w najdoskonalszy dla mnie sposób Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz. 35 Odpowiedź przez moniquette 2011-05-13 19:35:40 moniquette Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-13 Posty: 19 Wiek: 43 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?Witaj Karen jestem , czytałam ....jesteś odważną, mądrą kobietą, działasz, szukasz ...a życie czasem z górki, czasem pod górkę. Pozdrawiam Cie serdecznie i dzięki za podpowiedz tematów na tym forum, poczytam 36 Odpowiedź przez karen 2011-05-13 21:53:07 karen Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-25 Posty: 607 Wiek: 55 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? witaj Moniquette dziękujęrozgość się u mnie i u innych, zobacz ile tu fajnych i mądrych kobiet...ja zawsze wolałam towarzystwo męzczyzn, teraz zmieniam zdanie, kobiety są niesamowite pozdrawiam Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz. 37 Odpowiedź przez karen 2011-05-17 10:35:14 karen Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-25 Posty: 607 Wiek: 55 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? OSTATNIE POŻEGNANIEW przeddzień czwartej bolesnej rocznicy pierwszej randki na pierwszym schodku, chcę uroczyście pożegnać Moją Wielką Miłość, która została bestialsko zamordowana dnia w Niej olbrzymie nadzieje, dbałam o Nią i pielęgnowałam, cieszyłam się z każdego jej dnia oraz oczekiwałam Jej wzrostu i rozwoju w następnych dniach i latach. Niestety nie będę mogła ogrzewać się Jej ciepłem, gdyż została podstępnie ugodzona ciosem w plecy, zmasakrowana i drogie Jej prochy, jutro dokładnie w południe, czyli w godzinę wspomnianej pierwszej randki na pierwszym schodku, zostaną rozsypane na cztery świata strony. Niech Wiatr Niepamięci uniesie je jak najdalej, a Wiatr Pamięci nich nie przynosi mi ich drobin nigdy pragnę pożegnać całą rodzinę Cierpień Przeszłości. Żegnaj Smutku, Rozpaczy, Żalu, Zawodzie, Goryczy, Gniewie, Złości wraz ze wszystkimi Waszymi kuzynami i przyjmuję do jutra do godziny tej godzinie będę przyjmować tylko życzenia na Nową Drogę Życia, do której serdecznie zapraszam Radość, Szczęście, Miłość, Prawdę, Piękno, Wolność, Pogodę Ducha, Spokój, Poczucie Humoru, Uśmiech, Słońce oraz Wszystkich Ludzi Dobrej - dziś jeszcze nieutulona w żalu, od jutra Nowa Karen Szczęście to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz. 38 Odpowiedź przez Hela8 2017-01-22 15:21:38 Hela8 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-01-22 Posty: 2 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?Hej To długa i skomplikowana historia . Jurek jest sporo starszy ode mnie .Na miesiące letnie (lipiec i sierpień) moja mama wyjeżdża w swoje rodzinne strony , a ja zostaję . Jurek swoją żonę wywozi na wiosnę do Buska Zdroju , tam czystsze powietrze , ona nie lubi dużych miast . Właściwie znamy się od kilkunastu lat , ale dopiero pół roku temu coś wydarzyło się : Na początku lipca wracałam z Kościoła , jak co niedzielę i dołączył do mnie znajomy mojej mamy . Zaprosił mnie do siebie na kawę . Poszłam . W sumie było miło , zaproponował , żebym mu mówiła na ty . Trochę mi nie pasowało mówić na ty komuś dużo starszemu ode mnie , ale jakoś po paru zdaniach się przestawiłam . Rozmawialiśmy o mnie , o mojej mamie , o jego żonie . Na koniec przytulił i pocałował mnie w usta . Nie odepchnęłam go , ale zacisnęłam usta . Po chwili uciekłam . Potem Jurek pojechał do żony , a ja nie mogłam przestać myśleć o nim , zastanawiałam się dlaczego mnie pocałował , przecież ma żonę , jest dużo starszy ...Miesiąc później Jurek wrócił i oczywiście znowu spotkaliśmy się wracając z Kościoła , znowu zaprosił mnie na kawę . Zapewnił , że nie dotknie mnie . Uwierzyłam i dotrzymał słowa . Wymieniliśmy się numerami telefonów . Wytłumaczył mi , że z żoną nigdy mu się nie układało , nie było tej chemii , w zasadzie żyli obok siebie niż ze sobą . Zaczęliśmy regularnie spotykać się . Znowu przytulił i pocałował mnie . Poprosiłam , żeby tego nie robił . Nigdy nie byłam z mężczyzną . Jurek zapewniał , żebym nie bała się , żebym mu zaufała mu . Nasze spotkania stały się coraz bardziej intymne i w końcu oddałam się mu . We wrześniu moja mama wróciła . Postanowiliśmy , że na razie nic nie będziemy mówili mojej mamie o nas . W październiku Jurek przywiózł swoją żonę . Ona też nic nie wiedziała o nas . Mówił , żeby teraz do niego nie dzwonić , że on będzie dzwonił do mnie i będziemy się spotykać . I rzeczywiście dzwonił , umawialiśmy się . Kilka razy ja próbowałam dzwonić , ale zawsze żona była w pobliżu i nie mógł rozmawiać . Często chodziłam pod jego blok , bo mieszka na sąsiedniej ulicy i tam czekałam aż wyjdzie . Jego żona widziała mnie z okna , i gdy wychodził do mnie to widziała jak za nim idę . Dopiero za rogiem witaliśmy się i szliśmy dalej razem . Żonie mówił , że mnie nie widział . Nasze spotkania stały się coraz rzadsze i coraz trudniej było nam spotykać się . Żona nie wierzyła , że mu nic nas nie łączy . Czasami chodzę pod jego blok , patrzę w jego okno , czasami go widzę na balkonie . Kilka razy wyszedł do mnie , ale mówił , żebym nie przychodziła , że jak będzie mógł to zadzwoni , że żona chce wzywać policję , bo nachodzę jej męża . Od kilku tygodni czekam na jego telefon , ale nie dzwoni . Tęsknie i chodzę pod jego blok . Widzę go w oknie , ale nie wychodzi . Jak zapomnieć o Jurku ? 39 Odpowiedź przez magra12 2017-01-22 16:27:57 magra12 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-01-22 Posty: 1 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?Mam 28lat. 5lat temu poznalam chłopaka z kturym po czasie zamieszkalam na poczatku bylo fajnie aż do momentu gdy powiedzialam mu o tym że jestem w ciazy z nim on powiedzial mi ze mnie zdradzil, po kilku dniach wyprowadzilam sie do rodzicow u nich zamieszkalam jak dziecko sie urodzilo oni mi pomagali .Po roku muj. Chlopak zaczol pokazywac ze mu zalezy na nas ze nas kocha wiec wrucilam do niego z dzieckiem ,po 5miesiacach wracal z pracy pijany nic nie robil oco kolwiek go prosilam byly awantury aż wkoncu tego nie wytrzymalam i wyprowadzilam sie od niego do rodzicow z dzieckiem. W maju zamieszkalam na wynajmowanym mieszkaniu a w grudniu poznalam chlopaka co zechcial byc ze mna i mojim dzieckiem ale nie wiem dla czego teraz sie nie odzywa. Czuje sie samotna 40 Odpowiedź przez PolnyMotylek 2017-01-22 18:08:52 PolnyMotylek Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-08-23 Posty: 442 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć?Hela, Ty tak poważnie? bo jeśli tak, to raczej wiesz,że Jurek zaliczył cię i teraz już nie wyjdzie na ten balkon? A jak o nim zapomnieć?Może zacznij od tego,żeby przestać tam tak na poważnie...wspieram wszystkie dziewczyny Karen i Ulę, wiem co przeżywacie. Pociechą niech będzie fakt,że czas robi swoje i powoli wszystko blaknie...wydaje nam się,że nie damy rady, nie możemy żyć bez nich, a jednak możemy i to nawet lepiej. Jak już poczujemy się dobrze ze sobą, siebie pokochamy, to wtedy nic nie straszne. Siebie trzeba rozpieszczać, codziennie drobną rzeczą, a choćby dobre placki sobie usmażyć...kupić prymulę i postawić na parapecie, pomalować pokój. Jest ciężko, ale wszystko się kiedyś kończy, nawet nieszczęście... 41 Odpowiedź przez Hela8 2017-01-22 21:33:33 Hela8 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-01-22 Posty: 2 Odp: Jak przestać myśleć, jak nie tęsknić, jak zapomnieć? PolnyMotylek napisał/a:Hela, Ty tak poważnie? bo jeśli tak, to raczej wiesz,że Jurek zaliczył cię i teraz już nie wyjdzie na ten balkon? A jak o nim zapomnieć?Może zacznij od tego,żeby przestać tam dziadkowi zachciało się romansu z młodą dziewczyną , a ja dałam się wciągnąć . Wszystko może byłoby dobrze , gdybym była cierpliwa i czekała tylko na telefony od Jurka . Ale ja chciałam częściej go widywać . To moja wina , to ja wszystko popsułam .Szukam tu pomocy i wsparcia . Oglądam nasze zdjęcia i wspominam nasze spotkania . Dziwne , że moja mama nie zauważyła mojego gorszego nastroju . Tak jakoś mi schodzi dzień za dniem , coś pomogę mamie , albo coś obejrzę w tv , czy poszperam w necie . Ten tydzień jakoś przetrwam , bo ze starej pracy odezwali się , żebym chwilowo zastąpiła koleżankę , bo jest chora . Ale nie wiem co dalej , boję się , że wpędzę się w jakąś depresję . Muszę znaleźć stałą pracę i zająć się czymś .
Zdaje nam się, że obsesyjne obżarstwo jest naszą codziennością. Zaczynamy myśleć o jedzeniu jak o czymś, z czym należy walczyć. Nieustannie odmawiamy sobie wszystkiego, co lubimy i biczujemy się w myślach za każdą „chwilę słabości”. Patrząc na osobę cierpiącą na anoreksję, można byłoby pomyśleć, że jedzenie
Mam 17 lat i choć może się wydawać, że w tym wieku raczej nie spotka się miłości na całe życie, to jednak ja chyba ją znalazłam, tyle że nie mam raczej szans na jej spełnienie. Znam się z Tomkiem od czasów gimnazjum, już w pierwszej klasie mi się podobał, ale było to tylko dziecięce zauroczenie, i szybko się z niego wyleczyłam. Wszystko znów się zaczęło pod koniec trzeciej klasy, on nagle się mną zainteresował. Były długie rozmowy na wszelkie tematy, wygłupy w szkole. Początkowo miałam go za zwykłego kolegę, który lubi ze mną spędzać czas, ale te jego spojrzenia, próby przebywania jak najbliżej mnie dały mi do zrozumienia, że coś do mnie czuje, chociaż on nigdy mi o tym nie powiedział. No i tak skończył się rok szkolny, mieliśmy wprawdzie jakieś ognisko klasowe, ale ja wyjechałam na całe wakacje za granicę i nawet o nim zapomniałam, poszliśmy do różnych szkół, zmieniłam nr telefonu, nawet nie starałam się zdobyć jego. Po wakacjach spotkałam go dopiero w październiku w kościele! Siedzieliśmy po przeciwległych stronach i ciągle wymienialiśmy spojrzenia. Potem przez chwilę ze sobą rozmawialiśmy i tyle. Ciągle o nim myślałam, ale gdy nie widziałam go dłuższy czas, wszystko wracało do normy. Tyle, że każde spotkanie z nim, każdą imprezę, na której się zetknęliśmy, mocno przeżywałam, nie mogłam jeść, spać, uczyć się. On był w każdej mojej myśli, nie robił pierwszego kroku, a czułam, że nie jestem mu obojętna. Od chwili kiedy zrozumiałam, że go kocham, minęło już prawie 2 lata i nic z tego nie wyszło. Ostatnio, jakiś miesiąc temu, zaprosiłam go na półmetek. Zgodził się bez wahania, ale żałowałam tego, nie wiem dlaczego, może dlatego, że miałam nadzieję, że coś z tego będzie i bałam się rozczarowania. On był bardzo spięty, mało mówił, przyglądał mi się badawczo, zadedykował dla mnie piosenkę i był miły. Tyle, że po tej imprezie on nie dawał żadnego sygnału, może to moja wina, bo przez tydzień nie siedziałam na gadu, bałam się, że on napisze, poprosi o spotkanie, a ja bym spanikowała i powiedziała nie. Mimo że go kocham, starałam się dawać mu powody do tego, by nie czuł, że jest dla mnie najważniejszy, przeciwnie, powiedziałam, że idę na studniówkę z kimś innym, on z kolei nie zaprosił mnie na swoją osiemnastkę. Wiem, że to dziwne, że ja i moje zachowanie jest dziwne, ale nie potrafię się od niego uwolnić, chciałabym wymazać go z pamięci, ale nie umiem. Czekam, że napisze, zadzwoni, ale to jest bezcelowe. Nie mogę jeść, cokolwiek zjem, od razu boli mnie brzuch, nie mogę spać, a najbardziej boję się powrotu do szkoły, teraz są jeszcze ferie, ale ja nie wyobrażam sobie, jak mam się uczyć, zakuwać do sprawdzianów. Wiem, że dla niego gotowa byłabym poświęcić wiele, plany, ambicje, wymarzone studia, byle tylko być z nim. Moja mama mówi, że przesadzam, ale ja w to wątpię. Nie mogę pomyśleć, że jak wyjadę z domu na studia, znajdę potem pracę, a on założy rodzinę, będzie miał swoje życie, nie mogę znieść tej wizji, a ona mnie prześladuje. Są momenty, gdy chciałabym wyjechać na drugi koniec świata, nie wiedzieć nic o nim, co robi, z kim się spotyka, ale potem zdaję sobie sprawę, że bez tej wiedzy o nim straciłabym sens życia, on nadaje mu całą radość... Mam pytanie, czy istnieje coś takiego jak całkowite usunięcie wszystkiego, co związane z Nim, tak jakbym go nigdy nie spotkała, nic o nim nie wiedziała. Pomóżcie, bo sama nie dam rady o nim zapomnieć. Czy mam iść do psychologa? KOBIETA, 17 LAT ponad rok temu Witam, niestety, nie istnieje żaden sposób na to, aby wymazać z pamięci swoje wspomnienia związane z kimś innym. Nawet jeśli pozbędziesz się wszystkiego, co kojarzy Ci się z Tomkiem, wyjedziesz do innego miasta, on zawsze będzie obecny w Twoich myślach. Jedyną dostępną metodą jest nauczenie się, jak sobie z tym radzić. Piszesz, że Tomek jest dla Ciebie bardzo ważny, często o nim myślisz, jednak Twoje zachowanie nie wskazuje na to. Myślę, że Twojemu koledze będzie się trudno domyślić, co do niego czujesz, jeśli starasz się za wszelką cenę ukryć swoje prawdziwe uczucia. Dając mu wyraźne sygnały, że nie jesteś zainteresowana dalszym kontaktem czy związkiem, trudno oczekiwać, że odezwie się do Ciebie pierwszy. Jeśli zależy Ci na dalszej znajomości z Tomkiem, proponuję Ci, abyś pierwsza się do niego odezwała i zaproponowała spotkanie. Postaraj się zachowywać naturalnie i nie udawaj, że jest Ci obojętny. Oczywiście nie musisz od razu wyznawać mu miłości, ale takie niezobowiązujące spotkania mogą z czasem przerodzić się w coś więcej. Jeśli natomiast nie chcesz utrzymywać kontaktu z kolegą, postaraj się zaangażować w jakieś pasjonujące zajęcie. Spotykaj się z przyjaciółmi i skup się na swoich celach. Z pewnością minie trochę czasu do momentu, aż Tomek stanie się dla Ciebie obojętny. Jeśli ten okres będzie dla Ciebie bardzo trudny i bolesny, skorzystaj z pomocy pedagoga szkolnego. Pozdrawiam Cię serdecznie 0
. msa5d7h9r8.pages.dev/735msa5d7h9r8.pages.dev/90msa5d7h9r8.pages.dev/860msa5d7h9r8.pages.dev/941msa5d7h9r8.pages.dev/857msa5d7h9r8.pages.dev/16msa5d7h9r8.pages.dev/140msa5d7h9r8.pages.dev/910msa5d7h9r8.pages.dev/472msa5d7h9r8.pages.dev/921msa5d7h9r8.pages.dev/389msa5d7h9r8.pages.dev/7msa5d7h9r8.pages.dev/913msa5d7h9r8.pages.dev/472msa5d7h9r8.pages.dev/175
jak przestać myśleć o zdradzie