Ze względu na prawa autorskie, nie jest legalne ściąganie, wykorzystywanie lub upowszechnianie materiałów bez formalnej zgody artysty/ autora/ wydawcy. Skoro Bóg nakazał nam, abyśmy przestrzegali prawa, praktyka związana z bezprawnym wykorzystaniem zasobów Internetu jest grzechem, gdyż jest łamaniem prawa.
Słowo „pożądanie” ma bardzo różne konotacje i często źle je rozumiemy. W konsekwencji nie za bardzo wiemy, o czym mówimy. Istnieje teologiczne pojęcie „pożądania”, które związane jest z sercem człowieka. Nasze serce — grzeszne po grzechu pierworodnym, niezdolne do kochania — na różne sposoby ujawnia się w naszych uczynkach. Mówi o tym Jezus, zwracając uwagę, że wszelkie grzechy: chciwość, gniew, rozpusta, wypływają z serca człowieka. Trzeba zaznaczyć — z serca, które jest pożądliwe. Myślenie definiujące „pożądliwość” jako pożądliwość serca nie może być utożsamiane z pojmowaniem pożądliwości ciała w znaczeniu psychoseksualnym, czyli ze wszystkimi reakcjami, jakie mężczyzna i kobieta przeżywają w odniesieniu do siebie. A zatem fakt, że się pobudzamy, że będąc ze sobą, rozmawiając, przytulając się, podobając się sobie, oddziałujemy na siebie; że mężczyzna i kobieta przeżywają razem coraz większą namiętność, właśnie pożądanie, jest to rzeczywistość, która została stworzona przez Pana Boga. Bóg, stwarzając człowieka, Adama i Ewę, stworzył naszą cielesność tak, że przeżywamy pragnienie bycia ze sobą, rozbudzenie, roznamiętnienie i pożądliwość. Nie można mylić pożądliwości w sensie teologicznym z drugim znaczeniem pożądliwości, przejawiającym się w wymiarze psychoseksualnym. Jest to rozróżnienie bardzo ważne dla życia seksualnego człowieka. Dla zdrowych relacji między mężczyzną i kobietą niezwykle istotne jest, żeby zdawali sobie oni z tego sprawę. To, nad czym należy czuwać, to serce, gdyż właśnie w sercu dokonuje się decyzja. W sercu wybieramy, kim chcemy być. I decyzja ta ujawnia się także poprzez nasze ciało. Dobrze przedstawia to przykład: jeżeli mężczyzna i kobieta się kochają, pragną być ze sobą na zawsze i mężczyzna patrzy na kobietę pożądliwie — nie wywołuje to jednak w kobiecie lęku. Wprost przeciwnie chce się ona otworzyć przed kochanym mężczyzną, rozebrać, oddać mu się cała, bo czuje się kochana i bezpieczna. W oczach mężczyzny widzi miłość. Drugi całkowicie odmienny przykład: na ulicy mężczyzna patrzy na kobietę, która wzbudza jego zainteresowanie, i chciałby z nią współżyć seksualnie. Kobieta odbiera ten komunikat, zaczyna się zasłaniać. Czyli wzrok mężczyzny jest pożądliwy w znaczeniu serca — w swoim sercu mężczyzna chce wykorzystać tę kobietę. Nie znając jej ani nie kochając, skoncentrowany tylko na jej ciele, chce wyrządzić jej krzywdę — egoistycznie nacieszyć się przyjemnością, jakiej spodziewa się w kontakcie z jej ciałem. Zredukował zatem kobietę do ciała. Taki wzrok budzi zagrożenie, ponieważ wypływa z serca pożądliwego. W pierwszym przypadku serce jest czyste, choć na zewnątrz miłość wyraża się w rozbudzeniu; w drugim serce jest brudne, jego pragnienia też doprowadziły do rozbudzenia. Jednak moralnej ocenie podlega nie rozbudzenie zewnętrzne, cielesne, psychoseksualne, lecz serce, które — w drugim przypadku — chciało skrzywdzić kobietę. O rozróżnieniu tym mówi Jezus w Kazaniu na Górze, gdy przedstawia nową moralność. Polega ona nie na ocenie zewnętrznego zachowania, ale właśnie na ocenie tego, co dzieje się w sercu człowieka. Jezus nie znosi przykazania „Nie cudzołóż”. Odwołuje się do niego w słowach: „Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż!. A ja wam powiadam: »Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa«” (Mt 5, 27—28). Fragment ten często jest niewłaściwie interpretowany. Często rozumiemy, że czysty jest tylko ten i jedynie ten ma czyste serce, kto w ogóle nie pomyśli, że chciałby przespać się z kobietą; jeśli chodzi o małżeństwo — z kobietą, którą nie jest żoną. W takim ujęciu czystość oznacza pozbawienie reakcji seksualnych, pragnień i pobudzeń, jakie pojawiają się w różnych sytuacjach życia człowieka. Według tego myślenia czysty mężczyzna przestaje, powinien przestać interesować się w ogóle kobietami, może interesować się tylko swoją żoną. I osobą, przy której mógłby się pobudzić, mając czyste serce, jest jedynie jego żona. Jeżeli odczuwa pobudzenie seksualne, pragnienie czy ma myśli seksualne, związane z jakąkolwiek inną kobietą, jest nieczysty, w swoim sercu dopuścił się cudzołóstwa. A zatem już w tym momencie byłby przez Jezusa surowiej oceniony moralnie, niż oceniany był Żyd na podstawie prawa Mojżesza, według którego grzech mógł się dokonać dopiero we współżyciu z kobietą. Jest to błędna interpretacja. Jezusowi nie chodziło o takie podejście. Błąd polega na myleniu pożądliwości cielesnej w sensie psychoseksualnym z pożądliwością serca. Jezus mówi coś innego. Jest rzeczą naturalną, że ludzie na siebie reagują i mogą się pobudzić w kontakcie ze sobą. Nie jest to grzechem, bo tak reaguje człowiek — cały czas odbieramy bodźce od innych. Grzech pojawia się dopiero wtedy, kiedy człowiek w swoim sercu wybierze cudzołóstwo. Może się ono nie zrealizować, ale w sercu zadecydujemy, zgodzimy się na to, że chcemy z jakąś osobą współżyć. I w konsekwencji będziemy do tego dążyć, ponieważ w sercu podjęliśmy taką decyzję. Podjęcie decyzji dotyczącej chęci seksualnego wykorzystania kobiety jest grzechem, który dokonał się we wnętrzu człowieka, i jest tylko kwestią czasu, kiedy ujawni się on na zewnątrz. Może także się zdarzyć i często się zdarza sytuacja odwrotna. Dochodzi do rozbudzenia seksualnego, ale w sercu człowiek nie podejmuje decyzji prowadzącej go do rozbudzenia, ponieważ wie, że ta kobieta/ten mężczyzna nie jest jego żoną/jej mężem. Chce być wierny i decyzja wierności cały czas jest obecna w sercu. Chociaż psychika i ciało silnie zareagowały, nie pojawiło się dążenie, jako wewnętrzna decyzja woli, nie został więc popełniony grzech, mimo pojawienia się silnych pragnień zbliżenia seksualnego. O. Ksawery Knotz OFMCap — doktor teologii pastoralnej; kapucyn, duszpasterz małżeństw. Prowadzi rekolekcje dla małżeństw „Akt małżeński”; jest redaktorem portalu Szansa spotkania i autorem książek, „Seks, jakiego nie znacie. Dla małżonków kochających Boga”, „Seks jest boski”. Artykuł ukazał się w „Zbliżeniach” nr 2 pt. „Mistyka seksu” opr. mg/mg
Katechizm Kościoła katolickiego mówi wyraźnie, że uczucia nie są ani dobre, ani złe. Grzech zaczyna się wtedy, gdy świadomie działamy pod wpływem jakiegoś uczucia, krzywdząc siebie lub innych. Choć wśród siedmiu grzechów głównych jest złość i zazdrość, to nie chodzi tu o uczucia, tylko o to, co z nimi robimy.
Więcej wierszy na temat: Miłość « poprzedni następny » Jak małe dziecko znajduję pociechę w twoich ramionach, gasząc tam pragnienie. Ciesząc miłością nazwaną gdzieś grzechem, która w nas każdym, w sercu na dnie drzemie. I czasem budzi tęsknotą zrodzona, za tym co było, a co zapomniane. Wierząc, że miłość każdy grzech pokona, bo nim nie może przecież być kochanie. Napisany: 2012-10-30 Dodano: 2012-11-07 00:01:05 Ten wiersz przeczytano 1980 razy Oddanych głosów: 70 Aby zagłosować zaloguj się w serwisie « poprzedni następny » Dodaj swój wiersz Wiersze znanych Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński Juliusz Słowacki Wisława Szymborska Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński Halina Poświatowska Jan Lechoń Tadeusz Borowski Jan Brzechwa Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer więcej » Autorzy na topie kazap Ola Bella Jagódka anna AMOR1988 marcepani więcej »
Jest naturą (oraz dla wierzących: darem od Stwórcy). — Grzegorz Kramer (@KramerGrzegorz) May 17, 2022. Niestety o. Kramer unikał precyzyjnych odpowiedzi na wątpliwości uczestniczących w dyskusji użytkowników. Warto wyjaśnić, że Kościół nie potępia nikogo, kto odczuwa pociąg homoseksualny. Sam pociąg nie jest grzechem.
Dyskryminacja kobiet jest grzechem. Po trzecie, co dotyczy katoliczek, wiele z nich nie zna nauczania Kościoła na swój własny temat. Zmieniło się ono zasadniczo po Soborze Watykańskim II. Pokazuje to choćby medialna dyskusja sprzed roku [2017 r. – przyp. red.] o posłuszeństwie kobiety, jakie rzekomo Kościół nakazuje.
085 - GRZECHY SEKSUALNE - JAK Z NICH WYJŚC • pliki użytkownika KSIAZKI_RELIGIJNE_D0_SLUCHANIA przechowywane w serwisie Chomikuj.pl • Bałchan Anna SMI i Wiśniewska Katarzyna Kobieta nie jest grzechem.[czyt.
Niewierność w małżeństwie jest grzechem, który bezpośrednio godzi w świętość sakramentu małżeństwa. To również złamanie szóstego przykazania. Według niektórych nauk historycznych uczonych niewierność "rozpoczyna się w sercu" i może manifestować się już poprzez pożądliwe myśli o innej osobie – tak głosił św.
Zakupy domowe. Jesień życia. Horoskopy i loterie. Zdrowie i kondycja. Ciąża. Dzieci. Na Wszystkich Świętych wszyscy sprzątamy i myjemy nagrobki. Nie każdy jednak ma taką możliwość. Zdarza się, iż mieszkamy daleko od grobów bliskich np. za granicą.
Gądeckiego zacytowanej na początku niniejszego felietonu. Zdanie: „Stanowisko Kościoła katolickiego na temat prawa do życia jest niezmienne”, dopuszcza dwojaką interpretację. Po pierwsze, że KK niezmiennie uważał aborcję za zabójstwo człowieka, a po drugie – można to rozumieć w duchu kanonu 2271, tj. tak, że każde
Z kolei zdaniem katechety zaniedbywanie grobu może być grzechem, z którego powinniśmy się spowiadać. – Jeśli nasi rodzice nie żyją, to moim zdaniem powinniśmy się opiekować ich
. msa5d7h9r8.pages.dev/369msa5d7h9r8.pages.dev/349msa5d7h9r8.pages.dev/37msa5d7h9r8.pages.dev/718msa5d7h9r8.pages.dev/769msa5d7h9r8.pages.dev/916msa5d7h9r8.pages.dev/354msa5d7h9r8.pages.dev/523msa5d7h9r8.pages.dev/692msa5d7h9r8.pages.dev/148msa5d7h9r8.pages.dev/180msa5d7h9r8.pages.dev/501msa5d7h9r8.pages.dev/718msa5d7h9r8.pages.dev/67msa5d7h9r8.pages.dev/720
kobieta nie jest grzechem